Najciemniej pod latarnią, czyli mroczna strona medalu Okręgowej Izby Radców Prawnych w Białymstoku

Waga - symbol sprawiedliwości
Waga - symbol sprawiedliwości
prawo, sprawiedliwość

Sądownictwo dyscyplinarne w białostockiej izbie radców prawnych przechodzi trudny czas. Zapadające tam w toku postępowań wyroki są uchylane przez Sąd Najwyższy z powodu rażącego naruszenia prawa do obrony.

Przygotowujemy cykl felietonów podejmujących temat funkcjonowania sądownictwa dyscyplinarnego w samorządach adwokackich, radców prawnych, architektów czy lekarzy. Jako pierwszy nasze zainteresowanie wzbudził samorząd radców działający w województwie podlaskim.

Okazuje się, że Dziekan Okręgowej Rady Radców Prawnych w Białymstoku – Andrzej K. prowadzi kancelarię radcowską w Warszawie, gdzie świadczy usługi i mieszka. W Białymstoku przebywa rzadko, chociaż pełni tam funkcję Dziekana OIRP w Białymstoku.

Zadaliśmy zatem pytanie, czy Dziekan dopełnił obowiązku związanego z przynależnością do właściwej okręgowej izby radców prawnych. W odpowiedzi Biuro Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego Jarosława Sobutki poinformowało nas, że sprawa o podejrzenie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego przez Dziekana została zarejestrowana pod sygnaturą GRD 22/2019.

Niebezpieczne łączenie stanowisk

Barbara Kruszewska – Rzecznik Dyscyplinarny OIRP w Białymstoku poprzedniej kadencji jest również prawnikiem w Izbie Skarbowej w Białymstoku, bardzo ważnej instytucji dla przedsiębiorców białostockich. Czy nie zachodzi tu obawa o możliwość złamania zasad Kodeksu Etyki Zawodowej? Zgodnie z nim, radca prawny winien być lojalny, uczciwy, poza podejrzeniami naruszania i wykorzystywania swoich uprawnień wynikających z pełnionych funkcji w Izbie Skarbowej i w organach korporacji radcowskiej do walki o rynek usług, powinien być też wolny od podejrzeń, że może zachodzić jakikolwiek konflikt interesów mogący hipotetycznie wpływać na tok prowadzonych spraw swoich klientów i radców prawnych, którzy występują przeciwko Izbie Skarbowej. W jaki sposób jest to zapewnione?

Czemu nie wszczęto postepowania dyscyplinarnego przeciw sędziom?

Z kolei w sprawie radcy prawnego Mikołaja M. (dane zmienione na potrzeby niniejszego felietonu)w czerwcu 2016 roku zapadł wyrok Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego w Białymstoku, uchylony w maju 2017 r. przez Sąd Najwyższy, który wskazał rażące naruszenie prawa przez Sąd Dyscyplinarny w osobach sędziów Marii K., Jerzego W., Ireny G.

Sąd Stwierdził, że :
„W toku rozprawy nie przeprowadzono żadnych czynności postępowania dowodowego, w tym nawet nie ujawniono ani wyjaśnień złożonych przez <…….> w dochodzeniu, ani nawet wyroków Sądów (…), które stały się faktyczną podstawą przypisania <…> przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia najsurowszej z możliwych kar korporacyjnych. Takie procedowanie poza szeregiem innych przepisów, rażąco narusza art. 410 k.p.k., przewidujący, że podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej.

Z rażącym naruszeniem art. 406 k.p.k. Sąd pierwszej instancji w ogóle nie udzielił głosu obwinionemu ani jego obrońcy po zaskakującym <<zamknięciu postępowania dyscyplinarnego>> (k. 248).”

W przypadku Radcy Prawnego Mikołaja M. doszło do wielokrotnego złamania jego praw do obrony, zarówno na etapie śledztwa, jak i sprawy sądowej, na co wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu. Gdyby chodziło o prokuratora, groziłoby mu postępowanie dyscyplinarne. Tymczasem w białostockiej izbie radców prawnych Rzecznik dyscyplinarny, który powinien działać z urzędu, od ponad dwóch lat w sprawie łamania przepisów przez w/w sędziów i rzecznika dyscyplinarnego się nie wypowiedział.

Zadaliśmy więc pytanie Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Barbarze Kruszewskiej:

Dlaczego, mimo znanych z urzędu faktów (orzeczenie Sądu Najwyższego) o złamaniu przez przedstawicieli organów dyscyplinarnych podstawowych przepisów procesu karnego w sprawie r. pr. Mikołaja M., Rzecznik nie wszczął z urzędu przeciwko tym osobom dochodzeń dyscyplinarnych? Czy jest to świadome działanie, polegające na zaniechaniu wykonywania podstawowych obowiązków przez Rzecznika, czy inna przyczyna, która uzasadnia tego rodzaju zaniedbanie?

Rzecznik Dyscyplinarna Barbara Kruszewska odpowiedziała, że: „Orzeczenia Sądu Najwyższego Rzecznikowi OIRP w Białymstoku w sprawie radcy prawnego <…>nie było znane z urzędu, gdyż stroną w postępowaniu przed Sądem Najwyższym był Główny Rzecznik Dyscyplinarny, a nie Rzecznik Dyscyplinarny OIRP w Białymstoku. Dysponentem akt po zwrocie sprawy był Okręgowy Sąd Dyscyplinarny w Białymstoku. Wyrok w tej sprawie nie został przekazany Rzecznikowi do wiadomości, tak więc Rzecznik Dyscyplinarny nie zaniechał wykonywania podstawowych obowiązków, gdyż jako organ z urzędu nie był w dyspozycji wyżej wymienionego orzeczenia.”

W międzyczasie złożyliśmy własne zawiadomienia dyscyplinarne, które są na etapie postępowania przygotowawczego. Zarejestrowano je odpowiednio pod sygnaturami:
1. Rz. D. 76/19 – zawiadomienie dot. Sędziego OSD Marii K.
2. Rz. D. 77/19 – zawiadomienie dot. Sędziego OSD Jerzego W.
3. Rz. D. 78/19 – zawiadomienie dot. Sędziego OSD Ireny G.
4. Rz. D. 75/19 – zawiadomienie dot. Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Przemysława B.

Gdyby nie wymienione powyżej zawiadomienia, w/w sędziowie nawet hipotetycznie nie mogliby ponieść żadnych konsekwencji. Istnieje również obawa, że niewszczęcie tych postępowań mogło spowodować przedawnienie ścigania tych przewinień dyscyplinarnych.Dziwi ponadto fakt, że rzecznik dyscyplinarny w Białymstoku rozpatrywał sprawy (z decyzją o odmowie wszczęcia) przeciwko swoim kolegom rzecznikom i sędziom, co jest swego rodzaju groteską.Jeden z sędziów, w nagrodę za łamanie prawa do obrony, otrzymał awans do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w Warszawie. Czy osoby dokonujące wyboru na to stanowisko miały świadomość zaistniałych okoliczności?

Co z Kodeksem Etyki Zawodowej?

W sprawie Mikołaja K. nie zwrócono również uwagi na konieczność wyłączenia się ze spraw i poddania analizie przedmiotowych zawiadomień przez rzeczników z innych izb, tak jak to ma miejsce w przypadku zawiadomień dyscyplinarnych czy zawiadomień o naruszenie władzy składanych wobec prokuratorów. W tym sprawach nie jest możliwe, aby prokurator rozpatrywał sprawę swego kolegi z innego pokoju – sprawę rozpatrują koledzy z innych odległych jednostek prokuratury. Tego standardy bezstronności w białostockiej izbie radców standardy są nieznane. Odmówiono nawet wszczęcia postępowania w sprawie głównego rzecznika białostockich radców, a decyzję podjął zastępca rzecznika, który podlega rzecznikowi głównemu i jest przez niego powoływany.

Ponadto, rzeczą kuriozalną jest, że osoby powołane na funkcje sędziów dyscyplinarnych czy rzeczników dyscyplinarnych, które mają oskarżać i sądzić swych kolegów za łamanie zasad Kodeksu Etyki Zawodowej, sami przedmiotowe zasady etyczne łamią. Co więcej, odmawiają wszczęcia postępowań wobec swoich kolegów rzeczników dyscyplinarnych i sędziów, nie dając szans obiektywnego rozstrzygnięcia sprawy poprzez instytucję wyłączeniasię. Czy nie są tu naruszane podstawowe zasady etycznego działania poza konfliktem interesu? Czy przy tym rzecznicy, sędziowie dyscyplinarni naruszając kodeksowe reguły postępowania karnego, stanowiące zasady prawa do obrony (zasada domniemania niewinności, zasada prawa do obrony) nie winni odpowiadać karnie z art. 231 kk jako funkcjonariusze publiczni?

Może dojść do sytuacji, że przewinienie dyscyplinarne radcy ma mniejsza wagę wagi niż łamanie prawa przez sędziego i rzecznika dyscyplinarnego podczas pełnienia funkcji. Czy członkowie korporacji o tym wiedzą, czy są tego świadomi?

Najważniejsze jest jednak ustalenie, czy osoby oceniające zachowanie swoich kolegów łamią przepisy w sposób niezamierzony, ponieważ nie znają przedmiotowych procedur, czy też jest to działanie celowe, aby na przykład wyeliminować konkurencję? Obydwie możliwości są porażające.

Ile prawnik może zarobić w Białymstoku?

Rynek usług prawnych w Białymstoku, w przeciwieństwie do dużych miast, jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Wrocław,jest niewielki, stąd być może wywiązuje się walka o zlecenia, która nierzadko przybiera formy nieetyczne, przybierając różne formy zachęcania lub zniechęcania oponentów procesowych do rzetelnej obsługi prawnej.

Ważną rolę w kwestii kontroli rynku w tym zakresie odgrywa Rzecznik Dyscyplinarny Barbara Kruszewską, która w niebywale oszczędny sposób udziela odpowiedzi na zadawane przez nas pytania, leżące w interesie społecznym.

Redakcja nie uzyskała nawet pełnej odpowiedzi na pytanie „Jakie są zasady wynagradzania sędziów i rzeczników dyscyplinarnych?”. Odpowiedzi udzielono, ale nie wynika z niej,ile wynosi kwota wynagrodzenie w polskich złotych. Mając na uwadze płytki rynek usług w Białystoku, być może powyżej opisane działania są formą tzw. dorobienia na przysłowiowym „boku”.Można przecież wyobrazić sobie sytuację, że strona widząc możliwość przegranej w sądzie, aby się obronić, składa nieusprawiedliwione zawiadomienie dyscyplinarne na mecenasa swego przeciwnika, chcąc uzyskać jego rezygnację z prowadzenia sprawy i wpływając tym samym na jej przebieg.

Redakcja uzyskała natomiast stanowisko Rzecznika Dyscyplinarnego Barbary Kruszewskiejdotyczące jej wpływu na poprawną pracę swoich zastępców. Odpowiedź brzmi: „Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego prowadząc postępowanie w swoich decyzjach procesowych jest niezależny i niezawisły. Rzecznik Dyscyplinarny w sprawie radcy prawnego ….”nie podejmował żadnych czynności z uwagi na podmiot i przedmiot postępowania, w związku z faktem, iż sprawa dotyczyła kierownika jednostki nadzorującej funkcjonowanie pracodawcy Rzecznika.”, podczas gdy z treści Uchwały nr 84/X/2017 Prezydium KRRP z 22 czerwca 2017 r. wynika bezpośrednia podległość Zastępców Rzeczników Dyscyplinarnych.

Należy zadać więc pytanie jaki był cel udzielenia informacji przez Rzecznika Dyscyplinarnego, które są sprzeczne z wewnętrznymi przepisami korporacji?

Korporacja ważna dla przedsiębiorców

Sposób działania korporacji i ich przejrzystość z punktu widzenia przedsiębiorców to bardzo ważny aspekt. Zaufanie do korporacji musi wynikać z budowanego autorytetu przez okres dekad. Wydawałoby się, że korporacja radców prawnych taki autorytet wypracowała, lecz powyższe przykłady temu przeczą. Korporacja uzyskała dużą samorządność, jednak czy jest ona realizowana w dobrym kierunku? Czy wobec opisanych nieprawidłowości nie należy podać jednak samorządu większej kontroli Ministerstwa Sprawiedliwości?

Opisane w tekście fakty jednoznacznie wskazują, że korporacje prawnicze nie panują nad swoimi działaniami. Może nastąpić całkowity upadek zaufania przedsiębiorców do radców prawnych w zlecaniu usług. W przypadku korporacji adwokackiej 99 proc. zawiadomień dyscyplinarnych pochodzących od przeciwnika strony kończy się odmową wszczęcia postepowania, chyba, że zachowanie adwokata wypełniałoby znamiona pomówienia z art. 212 kodeksu karnego albo gdyby działał on na szkodę swego klienta. W korporacji białostockiej radców zgoła jest inaczej, większość postępowań toczy się na zarzut strony przeciwnej i korporacja zamiast chronić swych członków przed prowokacjami, to daje podstawy do nacisku pozaprocesowego na pełnomocników działający bardzo skutecznie na rzecz swoich klientów.

Zwrócimy się do władz krajowych radców prawnych, samorządów przedsiębiorców, Ministra Sprawiedliwości o wyjaśnienia i odpowiedź na pytania powstałe w związku z przedmiotową publikacją. Czekamy również na maile od członków białostockiej korporacji radców prawnych, zapewniając o pełnej poufności informacji i danych wynikającej z prawa prasowego.

Autor: MS (autor znany redakcji)


Czas na stok!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *