Sezon Światła w Wilanowie rozpoczęty

Projekt w swoim założeniu ma realizować ideę współczesnego mecenatu sztuki poprzez organizowanie wernisaży, wystaw, koncertów, przedstawień teatralnych. Koronną misją inicjatywy są działania edukacyjne, w ramach których odbywają się zarówno zajęcia dla dzieci i młodzieży ze szkół i przedszkoli, jak i ciekawe lekcje muzealne, a także stypendia.

Od 4 lat wiceburmistrz Wilanowa Artur Buczyński zaprasza Mieszkańców na „jazz pod gwiazdami”… Festiwal Wilanów Jazz All Stars to występy niekwestionowanych gwiazd sceny jazzowej w plenerach Muzeum Plakatu w Wilanowie. Podczas kilkudziesięciu koncertów wystąpili m.in.: Urszula Dudziak, Grażyna Auguścik czy Leszek Możdżer.

Wszystkie wydarzenia kulturalne organizowane w Wilanowie odbijają się szerokim echem, ale nic nie jest w stanie przebić wrażeń, jakich dostarczają świetlne iluminacje, labirynt światła w ogrodach Pałacu w Wilanowie i niepowtarzalne mappingi na fasadzie pałacu. O tym, jak bardzo spodobał się publiczności pomysł wiceburmistrza Wilanowa Artura Buczyńskiego, by zimą z wielkim rozmachem rozświetlić Wilanów, świadczą tysiące odwiedzających i przebogate galerie zdjęciowe poświęcone „wilanowskim światełkom”. Efektem tego zainteresowania był autorski pomysł Buczyńskiego na zorganizowanie w Wilanowie na początku stycznia I Królewskiego Festiwalu Światła, który do tej pory miał już dwie edycje i na tym się na pewno nie skończy…

Nie można zapomnieć jednak o tym, że Wilanów to także Powsin. Jest to miejsce szczególne, bo mimo przynależności do jednej z europejskich stolic, zachowało swój niepowtarzalny klimat etnograficzny. Kultywuje się tutaj tradycje wyjątkowe dla Warszawy, obrzędy ludowe, które celebruje się już tylko na wsiach i w małych miasteczkach. Odbywają się tu: coroczne dożynki, dni dyni, zapusty, kiszenie kapusty, czy darcie pierza. Zespoły ludowe nie pozwalają puścić w niepamięć starych zwyczajów tanecznych, a występując w tradycyjnych strojach wilanowskich, w których przepięknym motywem jest haft wilanowski, sprawiają, że Powsin można śmiało nazwać centrum etnograficznym Warszawy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.