
W Polsce obowiązują nowe przepisy przewidujące kary za rozpowszechnianie w internecie tzw. patostreamów. W przypadku materiałów przedstawiających osoby małoletnie sprawcy może grozić nawet pięć lat więzienia.
Od niedzieli obowiązują przepisy nowelizujące Kodeks karny, które wprowadzają odpowiedzialność za publiczne rozpowszechnianie w internecie określonych treści przedstawiających m.in. przemoc wobec zwierząt, popełnianie przestępstw czy poniżające traktowanie innych osób. Podstawowa kara może wynieść do trzech lat pozbawienia wolności. Jeżeli materiał przedstawia osobę poniżej 18. roku życia, zagrożenie karą wzrasta do pięciu lat.
Nowe regulacje dotyczą nie tylko autorów transmisji. Odpowiedzialność może obejmować również osoby, które świadomie pomagają w przygotowaniu takich materiałów, zachęcają do ich tworzenia lub rozpowszechniają je dalej. Nie oznacza to jednak, że każde udostępnienie kontrowersyjnego nagrania będzie automatycznie przestępstwem. Znaczenie ma m.in. społeczna szkodliwość czynu i skala jego oddziaływania. Przepisy przewidują również wyjątki dotyczące działalności artystycznej, edukacyjnej, naukowej czy prasowej oraz działań podejmowanych w interesie publicznym.
Eksperci zwracają uwagę, że sama zmiana prawa może nie wystarczyć do ograniczenia zjawiska. Twórcy patotreści coraz częściej korzystają z platform i zamkniętych grup, gdzie moderacja bywa mniej skuteczna. Problemem pozostaje także szybka reakcja serwisów na zgłoszenia użytkowników. Zgłaszanie nielegalnych materiałów możliwe jest m.in. za pośrednictwem Dyżurnet.pl, prowadzonego przez NASK, oraz funkcji „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel.
Skala zjawiska jest znacząca. Według raportu NASK-PIB „Nastolatki”, opublikowanego jesienią 2025 roku, patostreamy w poprzedzającym roku oglądał co czwarty nastolatek w Polsce. Nowe przepisy mają więc przede wszystkim zwiększyć ochronę odbiorców, w szczególności dzieci i młodzieży, przed treściami promującymi przemoc, poniżanie i inne zachowania społecznie szkodliwe.

