Szczęśliwe miasto po koreańsku

Trzeciego dnia Światowej Konferencji Dziennikarzy w Seulu organizatorzy przedstawili zagranicznym dziennikarzom imponujące projekty rozwojowe. Są to projekty już z powodzeniem realizowane.

Na południe od Seulu, około półtorej godziny jazdy autostradą, w kierunku centrum kraju jest Sejong City – Szczęśliwe Miasto Sejong, zaprojektowane tak, aby zapewnić szanse powodzenia i dobrego życia wszystkim istotom, ale przede wszystkim jego mieszkańcom –ludziom. Koncept powstał już w XXI wieku, inspiracja wyszła z dynamicznie rozwijającego się Seulu. Poprzez ofertę pracy, edukacji, możliwości rozwoju produkcji przemysłowej, dobrych zarobków, wysokiego standardu życia Seul „ściągnął” do aglomeracji prawie co drugiego mieszkańca Republiki Korei. Wytworzyły się zjawiska charakterystyczne dla tak wielkich skupisk ludności i aktywnej działalności. Ceny, szczególnie nieruchomości, poszybowały. Aglomeracja daje rekompensatę cenową w zamian za długie dojazdy do pracy, szkoły, administracji w tym centralnej. Aby rozładować nieco nabrzmiałe problemy postanowiono zbudować miasto stołeczne od nowa, w innym miejscu właśnie w Sejong. O wyborze zdecydowało bardziej centralne położenie na terenie kraju (odległość do większych miast po około 200 km) a część zachodnia Półwyspu Koreańskiego uważana jest za korzystniejszą niż wschodnia. Zaprojektowano miasto zrównoważone i konsekwentnie wdraża się projekt w życie. Żaden obszar życia nie pozostał pozostawiony poza projektem. Tak powstało najmłodsze miasto w Republice Korei o średnim wieku mieszkańca 37 lat, o łącznej populacji na koniec 2017 roku 284.000 mieszkańców, na powierzchni około 465 km2 (czyli 3/4 wielkości samego Seulu). Nic dziwnego, że zaledwie w czwartym roku istnienia Sejong uznany został za najwyżej oceniane miasto w kraju (ocena za 2016 rok).

Sejong City

Zobacz tez:

Bogusław Zalewski

Autor reprezentuje Stowarzyszenie Mediów Polskich, jest zastępcą redaktora naczelnego „TTG Wiadomości Gospodarcze”, członkiem zarządu Warszawskiej Izby Gospodarczej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.