Wypadek w kopalni diamentów

Wypadek w kopalni diamentów

Rosyjskie służby ewakuowały 133 pracowników kopalni w Jakucji należącej do znanego producenta diamentów. Los dziewięciu górników jest nieznany. Kopalnię podtopiła woda. Do zdarzenia doszło w piątek po południu. Rosyjskie media informowały, że w tym czasie pod ziemią znajdowało się 151 górników. Później szef koncernu Alrosa Siergiej Iwanow sprecyzował, że w kopalni przebywały 142 osoby, ponieważ dziewięciu górników pracowało na zewnątrz i nie zjeżdżało pod ziemię.

Rosyjskie media relacjonowały, że powodem podtopienia kopalni było 300 tysięcy metrów sześciennych wody, która pozostała w pobliskim wykopalisku. Rosyjski Komitet Śledczy wszczął dochodzenie dotyczące przestrzegania zasad bezpieczeństwa podczas prac wydobywczych. Koncern Alrosa jest znanym producentem diamentów. Ma on około 25 procent udziału w światowym rynku diamentów.

O Alrosa słów kilka

Alrosa ma ok. 25 proc. udziału w światowym rynku diamentów. Liderem jest brytyjskie De Beers (40 proc.) wydobywający kamienie w Afryce (RPA, Botswana). Największym rynkiem diamentów są USA. Amerykański popyt decyduje o cenach kamieni na świecie, ale coraz większy rynek na brylanty otwiera się w Chinach i Indiach.

Alrosa otworzył we Władywostoku Eurazjatyckie Centrum Diamentów. Szefowie koncernu kalkulują, że dzięki centrum do 2018 r. podwoją sprzedaż rosyjskich diamentów i brylantów klientom z regionu Azji i Pacyfiku. Liczą na sprzedaż na poziomie 1 mld dol. rocznie.

We Władywostoku koncern liczy nie tylko na klientów korporacyjnych, ale też na turystów, licznie odwiedzających miasto od momentu, gdy port we Władywostoku zyskał status otwartego; obowiązuje uproszczona kontrola celna i wizowa.

Zyski Alrosy ograniczają jednak regulacje prawne. Obecnie na wywóz diamentów obowiązuje limit ich wartości – 25 tys. dolarów. Do takiej kwoty dziś indywidualni klienci z obcym paszportem mogą wywozić brylanty z Rosji.

– Brylanty nie są u nas obłożone cłem wywozowym, ale kamienie droższe niż 25 tys. dol. muszą przejść „celną procedurę eksportową”. Wykonują ją wyspecjalizowane punkty celne i nie jest dostępna dla osób fizycznych. Czyli turyści, nawet najbogatsi, nie mogą wywieźć kupionych legalnie w Rosji kamieni – wyjaśnia Denis Frołow, partner firmy prawniczej BMS.

Kamień o wadze 3–4 karatów w zależności od czystości i koloru kosztuje ok. 25 tys. dol. Turyści mogą kupić taki diament już oprawiony przez jubilera, wtedy nie podlegają ograniczeniom kwotowym. Ci, którzy decydują się na same kamienie, traktują jej jako inwestycję.

Kopalnia diamentów

Rosyjski koncern Alrosa wystawiony na sprzedaż (!?!)

Rosja chce wystawić na sprzedaż część diamentowego koncernu Alrosa. To drugi pod względem wielkości wydobywanych kamieni koncern na świecie.

W kasie Rosji brakuje pieniędzy więc w ministerstwie finansów pojawił się pomysł prywatyzacji 10,9 proc. akcji Alrosa. To rosyjski koncern wydobywający diamenty w odkrywkowych kopalniach Jakucji. Kopalnie te nie przypominają żadnych innych na świecie. Są unikalne, jeżeli chodzi o zastosowaną technologię i rozmiary.

Kopalnia taka to wielki kulisty lej w ziemi ze spiralnymi tarasami, po których jeżdżą wielkie Kamazy z urobkiem, zwężający się ku wnętrzu, wchodzący w głąb na ponad pół kilometra. Przy działającej kopalni „Mir” stoi tablica z parametrami wielkiej dziury: średnica leja: do 1,2 km; głębokość: 525 m; długość spiralnego zjazdu na dno: 7,7 km; Leje stworzyły wokół swoiste warunki meteo. Przy kopalniach stoją ostrzeżenia, że nad lejami nie wolno latać helikopterami.

Do tego dochodzą warunki atmosferyczne. Jakucja to najzimniejsza część Syberii – zimy ponad 50 st mrozu, krótkie upalne lata. Wszystko to daje diamenty o niespotykanym w innych regionach zimnym świetle.

Rosja jest wprawdzie drugim po brytyjskim De Beers dostawcą diamentów na światowe rynki, ale są to w większości kamienie nie obrobione, które trafiają do szlifierni w Belgii i Izraelu. O wiele lepiej zarabia się na brylantach, aniżeli na surowych diamentach. Syberyjskie diamenty odznaczają się niespotykanym u „ciepłych” kamieni z Afryki metalicznym blaskiem.

Głównym udziałowcem Alrosa jest rosyjski skarb państwa (43,93 proc.) i Republika Sacha (Jakucja) – 25 proc. plus akcja. W obrocie publicznym jest 23,07 proc..Na czele rady nadzorczej stoi Anton Siłuanow minister finansów Rosji.

– Chcemy sprzedać 10,9 proc. z państwowego pakietu, co pozwoli nam zachować kontrolę nad spółką – cytuje wyjaśnienia ministra agencja Nowosti.

W 2014 r koncern wydobył diamantów na 36,2 mln karatów a przychody sięgnęły 5,05 mld dol.. Za I półrocze wydobycie zwiększyło się o 13 proc. do 18,014 mln karatów. Zysk netto zwiększył się 1,6 raza do 37,58 mld rubli (wtedy 660 mln dol.)

foto: Alrosa Press Service & Wikimedia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *