13 lipca to Międzynarodowy Dzień Frytek. Czy jest co świętować?

Frytki
Frytki
Fot. Unsplash

Pochodzą z Belgii, ale stały się popularne na całym świecie. 13 lipca frytki, czyli po prostu smażone ziemniaki, mają swoje święto. Ale czy jest co świętować?

Tradycyjnie frytki to danie z ziemniaków pokrojonych w cienkie plasterki i smażonych w dużej ilości oleju roślinnego. Teoretycznie warzywa i produkt spożywczy bez dodatków chemicznych, w czym więc zatem problem?

Ziemniak zawiera w swoim składzie dużą ilość skrobi, która podczas obróbki cieplnej tworzy kancerogeny, akryloamidy i akroleiny. Związki te są szkodliwe dla zdrowia człowieka: przyczyniają się do powstawania nowotworów złośliwych, mają negatywny i drażniący wpływ na serce, nerki i wątrobę.

Dodatkowo, już samo smażenie jest niezdrowe. Podczas smażenia, w wyniku działania wysokiej temperatury oraz tlenu. zachodzi proces utlenienia tłuszczu. W rezultacie powstaje szereg związków wykazujących działanie szkodliwe (np. nadtlenki) oraz obniżających wartość żywieniową produktu. Ponadto, dochodzi do utraty witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, szczególnie witaminy A, a powstałe związki mogą działać rakotwórczo (wspomniana akroleina) oraz zwiększać ryzyko zmian miażdżycowych.

Produkowane frytki jeszcze gorsze

Tyle w temacie przygotowywania frytek samodzielnie w domu. Jeżeli przygotowujemy frytki kupione w sklepie czy restauracji, możemy się spotkać z kolejną listą zdrowotnych zagrożeń.

Przede wszystkim są  zazwyczaj smażone na olejach złej jakości (nazywane są olejami spożywczymi, ale pochodzą głównie z przetworzonej soi lub innych olejów roślinnych), które w wysokich temperaturach są przekształcane w tłuszcze trans (utwardzone tłuszcze roślinne) i są toksyczne dla naszego organizmu. Aby zminimalizować koszty produkcji, te same tłuszcze używane są wielokrotnie.

Ziemniaki, z których powstają takie frytki, w rzeczywistości są mieszanką puree ziemniaczanego z innymi, szkodliwymi składnikami, w tym okruchami ryżu lub mąki kukurydzianej. Zawierają też dużo soli rafinowanej.

W efekcie, frytki odgrzewane w mikrofalówce czy te kupowane na mieście, mają niekorzystny wpływ na nasze zdrowie:

  • Podwyższają poziomu cholesterolu i trójglicerydów.
  • Przeciążają wątrobę i nerki.
  • Podwyższają ciśnienie krwi i zatrzymują płyny w organizmie.
  • Powodują zgagę, która jest początkiem poważniejszych chorób.
  • Powodują nadwagę i cellulit.

Pamiętajmy zatem, że frytki nie są w stanie zastąpić codziennej porcji warzyw, jaką powinniśmy zjadać. Możemy je jadać wyłącznie okazjonalnie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.