Biotechnologia: Nanotechnologia w kosmetologii, medycynie i żywieniu. Czy jest się czego obawiać?

Nanotechnologia
Nanotechnologia
Fot. Unsplash

Nanotechnologia, czyli zestaw technik i sposobów tworzenia struktur o rozmiarach na poziomie pojedynczych atomów, sukcesywnie zyskuje na popularności, jednak wraz z jej rozwojem stopniowo narasta też niepokój. Obawy są związane przede wszystkim wciąż z niedostatecznie poznanym mechanizmem ewentualnej szkodliwości nanocząstek po ich wniknięciu do organizmu. To ważne zwłaszcza w kontekście środowiska pracy i chorób zawodowych, takich jak: pylica, azbestoza, nowotwór wątroby bądź płuca albo alergie skórne.

Nanocząsteczką powszechnie określa się strukturę mającą od 1 do 100 nanometrów, choć niekiedy do tej grupy dodatkowo zalicza się wytwory o średnicy nawet do 250 jednostek. Są niewidoczne dla oka, ale z uwagi na swoje mikroskopijne wymiary wykazują szereg cech chemicznych i fizycznych, nieosiągalnych dla materiałów tradycyjnych. Szerzej o nanomateriałach zaczęto mówić w przestrzeni publicznej dopiero w latach 90. XX w., jednak takowe struktury tym terminem już dużo wcześniej określił Norio Taniguchi, który w 1974 r. demonstrował możliwości inżynierii materiałowej na poziomie atomowym. Szansy nanomateriałów jako swego rodzaju rewolucji na rynku zaczęto upatrywać za sprawą ich dużego pola powierzchni właściwej, skłonności do aglomeracji, twardości, wysokiej wytrzymałością na rozciąganie oraz rozmaitości składu. Podział nanomateriałów można różnicować ze względu na ich źródło pochodzenia. I tak wyróżniamy nanocząstki naturalne pochodzące z procesów termicznych, typu pożar lasu bądź wybuch wulkanu, albo antropogeniczne, będące efektem ubocznym działalności człowieka.

Więcej na biotechnologia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.