
Czy zbudowaliśmy drugą Japonię? Czy wyprzedziliśmy Szwajcarię? Wg Premiera Donalda Tuska, TAK!
45 lat temu (w 1980 r.) Lech Wałęsa zapowiedział zbudowanie w Polsce „drugiej Japonii”. Po tych 45 latach proroczej wizji przyszłego Prezydenta Polski, Premier Donald Tusk zapowiedział podczas konferencji podsumowującej prace deregulacyjne rządu (07.07.25), że w tym roku polska gospodarka będzie na 20. miejscu na świecie i wyprzedzi Szwajcarię, a siła nabywcza Polaka jest wyższa niż Japończyka.
Oto kilka japońskich danych o ich gospodarce: kolej dużych prędkości Shinkansen 3K km; Japonia posiada 1,318 samolotów pasażerskich, zmówionych samolotów ponad 100; średnie wynagrodzenie miesięczne 3794 USD.
Chiny: koleje dużych prędkości w 2002 zero km, w 2003 – 581 km, w 2024 – 46 K, w 2030 -60 K, w szczycie sezonu wakacyjnego chińskie linie lotnicze przewożą codziennie ok 2 300 mln pasażerów; średnie miesięczne wynagrodzenie 1850 USD.
Niemcy: koleje dużych prędkości 1658 km, niemieckie linie lotnicze posiadają ponad 1000 samolotów pasażerskich, średnie wynagrodzenie miesięczne 4323 Euro.
Polska: koleje dużych prędkości – czekamy na nie; PLL LOT posiada 87 samolotów, zmówiono 40 samolotów; średnie wynagrodzenie miesięczne 1355 USD.
Śledząc gospodarki tych krajów, ale i wielu innych też, tam debaty mają charakter gospodarskiej troski o dobro kraju. Odwiedzając te kraje na każdym kroku widać ich siłę nabywczą. Wysoki poziom życia, usług, inwestycje publiczne, rozwój kultury, sportu, infrastruktury.
Dla odmiany za każdym razem jak wracam do mojej ukochanej Ojczyzny przyjmuje mnie zamortyzowany tandetny hangar lotniskowy. Turyści z Bliskiego Wschodu przyjeżdżają do nas by zobaczyć jak wygląda skansen na każdym kroku!
Zatem czy zbudowaliśmy już drugą Japonię? Czy wyprzedziliśmy Szwajcarię? Dla bizantyńskiej poprawności politycznej wskazane przytaknąć, że tak. Tylko czy to poprawi nasze dobre samopoczucie z tych lizusowskich pochwał bez pokrycia?
W jednym chyba dorównujemy Japonii, ale z epoki samurajów. Poziom naszej debaty publicznej przypomina w istocie japońskie rytualne harakiri! Przewrotność degradacji politycznej polega na tym, że wykonuje się harakiri, ale nie na sobie, tylko na innych! To najskuteczniejsza metoda wyeliminowania przeciwników politycznych, wysłać siepaczy na ulice! I zapowiedzieć, że da im się coś do ręki!
Quo vadis Polonia?

