Dlaczego powstało Muzeum Słoików Świata?

– Niech będą pasteryzowane!
– Na weki weków!

Zawołanie (pozdrowienie) – znakomita parafraza dla szukających słownej zabawy, nie zaś tropiących bluźniercze tropy – pojawiło się u początku tworzenia idei. Już wtedy (podczas nieformalnego spotkania) świetnie to zabrzmiało i żal było porzucać kompanii aspirującej do „słoikowej wspólnoty”. A byli to m.in. konsumenci, kolekcjonerzy, podróżnicy, dziennikarze, stołeczni tymczasowi lokatorzy – zatem wspólnota ludzi zewsząd, dla których przedmiot tak trywialny, jak słoik właśnie, otrzymał fascynujące konotacje.

Gdy spirala zainteresowania rosła, gdy w sukurs za nią zaczęto gromadzić poczciwe słoiki, temat stał się nośny dla mediów. Bo, obok pokazywania eksponatów, pojawiły się wątki poboczne: społeczne, gospodarcze, kulturowe, promocyjne, a nawet polityczne. Słoiki okazały się niezwykle pojemne! Niejeden z prominentnych polityków stał się wizerunkowym świadectwem tego, co w prostych skojarzeniach nawiązuje do słoika właśnie.

Co było począć z tak nieoczekiwaną, inwazyjną niemal chęcią poznania wszystkiego, z czym wiązać może się przedmiot o nazwie słoik?

Jesienią 2014 roku zrealizowano pierwszy pomysł: na warszawskim Ursynowie przez trzy październikowe dni święcił się plenerowy Festiwal Słoików Świata oraz pierwsza ekspozycja Muzeum Słoików Świata. Pod wielkim namiotem, na taszach, w tymczasowych laboratoriach pokazywano wszystko, co słoik może zmieścić. Opowiadano jego historię, pokazywano technologiczne nowinki tego szklanego opakowania oraz przetwarzania produktów, mających doń trafić, nie zapominając o zasadniczym aspekcie festiwalowego przedsięwzięcia, tj. pokazania słoika w Mieście Zdrowia.

Aprobata dla festiwalu, wyrażająca się wielkimi liczbami zwiedzających, pomogła pomysłodawcom pójść o krok dalej. Gdy kolekcja słoików przywożonych z różnych stron świata rosła, a niezbędna narracja na ich temat poszła już wielowątkowo, trzeba było szukać miejsca stałej ekspozycji. Idea Muzeum Słoików Świata w Warszawie stała się już tylko kwestią czasu.

Szczęśliwie, warszawskie Muzeum Techniki i Przemysłu NOT, dołączyło do piewców tej wyjątkowej inicjatywy. Wraz z pomysłodawcami, zarządzający MTiP NOT ustalili, iż niniejsze muzeum może być doskonałym miejscem, gdzie doskonalić się będzie wartość słoikowej idei. Tutaj właśnie światowa słoikowa wspólnota zyska przestrzeń dla spotkań, ekspozycji (przedmiotów, ale i powszechnych wartości), promocji „zawekowanego” zdrowia oraz dla wszelkich działań edukacyjnych i artystycznych.

A że rynek dań w słoikach ma się dobrze, będzie tu pole popisu także dla producentów i konsumentów. Formy promocji smaków z całego świata, zamkniętych w słoikach, pokażą szlachetną rywalizację o najlepszą markę. Żyjemy coraz szybciej, ale i świadomie, toteż spożywając pospiesznie zawartości słoików, chcemy odczuwać przyjemność konsumowania za rozsądną cenę. Mamy też nadzieję smakować tego, co maksymalnie zdrowe. A jeszcze spodziewamy się, że to, co w przetwórstwie egzotyczne i wciąż nieznane, upowszechni się za sprawą słoiczkowych peregrynacji do naszego muzeum.

Muzeum Słoików Świata w swojej różnorodnej ofercie, serwowanej przez innych, nie zamyka możliwości osobistego partycypowania w dzieło. Otóż, podróżując po świecie, warto pamiętać, że każdy ciekawy eksponat-słoik z takiej podróży może stać się darem do tego jedynego na świecie muzeum. Złożony przez darczyńcę, stanie się pretekstem do kolejnej opowieści. Ponadto ofiarodawca zdobędzie zaszczytne miano honorowego członka „słoikowej wspólnoty”, a tym samym korzystać mógł będzie z różnych przywilejów i rabatów, przysługujących tym wybranym.

Żeby zaświadczyć, że idea jest prawdziwie żywa i entuzjastycznie przyjęta, ogłaszamy II Festiwal Słoików Świata już we właściwej sobie lokalizacji. Jako Starszy Kustosz Słoikowy zapraszam do Muzeum Słoików Świata, które mieścić się będzie w Muzeum Techniki i Przemysłu NOT w Warszawie od godz. 12.00, 4 września 2015 roku z naszym pozdrowieniem na ustach!

– Niech będą pasteryzowane!
– Na weki weków!

Starszy Kustosz Słoikowy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.