Reakcja Ambasady RP w Madrycie w związku z artykułem w El Pais

Panie Redaktorze,
 
Z wielkim zdziwieniem i oburzeniem przeczytałam artykuł Pilar Rahola opublikowany w katalońskiej edycji dziennika w dniu 17 marca br. zatytułowany „Polska wciąż budzi grozę”.

Panie Redaktorze, mam ogromny respekt i szacunek dla wolności wypowiedzi, jednak za całkowicie niedopuszczalne uważam, aby dziennikarz, tak jak to uczyniła Pilar Rahola, wydawał tego typu sądy o kraju, którego historia jest mu najwyraźniej całkowicie nieznana.

Po pierwsze budzi moje zdziwienie konieczność przypominania w tym momencie, że to właśnie Polska – „kraj bez stosów”, jak ją nazywano, bo na jej terytorium pokojowo współżyli przedstawiciele różnych religii – udzieliła schronienia Żydom wypędzonym z Hiszpanii w 1492 r., Żydom, którzy w Polsce byli traktowani jako pełnoprawni obywatele. Jak, w obliczu tego faktu, hiszpański dziennikarz może insynuować, że „Polska wymyśliła nienawiść do Żydów, nawet zanim miała Żydów”?

Po drugie trzeba pamiętać o kwestii podstawowej – Polska była jedynym krajem okupowanym przez nazistów, w którym za pomoc Żydom, nawet najmniejszą, groziła kara śmierci. Mimo to wielu Polaków narażało życie, tak jak na przykład Irena Sendler – Pana dziennik poświecił jej zresztą 15 marca br. jeden z artykułów – która, wspomagana przez wiele osób dobrej woli, uratowała w czasie wojny z warszawskiego getta 2500 żydowskich dzieci. Zarówno ona jak i tysiące innych Polaków mają swoje drzewka w Yad Vashem, a ich nazwiska widnieją na liście – dłuższej niż jakiegokolwiek innego narodu – osób odznaczonych medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.  

Poza tym – i jest to kolejny fakt historyczny – Polska była pierwszym krajem zaatakowanym 1 września 1939 r. przez Trzecią Rzeszę. Polscy żołnierze walczyli dzielnie, ale zostali pokonani przez liczniejsze i lepiej wyposażone wojsko niemieckie, które najechało kraj od zachodu. 17 września od wschodu zaatakowały Polskę wojska radzieckie. Niewiele było narodów, które zdecydowały się stawić czoło tak potężnemu nieprzyjacielowi, bo łatwiej i pewniej byłoby przecież poddać się bez walki.

Panie Redaktorze, w prasie jest miejsce na bardzo różnorodne opinie, mimo to sądzę, że dziennik z taką tradycją i aspirujący do miana opiniotwórczego i rzetelnego powinien zwracać większą uwagę na wiarygodność swoich artykułów.
 
Grażyna Bernatowicz
Ambasador RP w Madrycie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.