Tożsamość i pamięć

16 marca br w 325 rocznicę Jego śmierci w kościele Św. Jacka, odbędzie się ekumeniczne spotkanie patriotyczno – modlitewne ku pamięci Gryfitów oraz w intencji pomyślności Mieszkańców i Włodarzy Ziemi Słupskiej. To okolicznościowe nabożeństwo poprowadzi ks. prałat Jan Giriatowicz, proboszcz tej świątyni- dusza przedsięwzięcia oraz proboszczowie słupskich parafii – prawosławnej ks. Mariusz Synak, ewangelickiej ks. Wojciech Froechlich i greko – katolickiej ks. Bogdan Pipka.

W uroczystości tej, co roku licznie uczestniczą Słupszczanie oraz przedstawiciele władz samorządowych Słupska i powiatu słupskiego, organizacji i instytucji kulturalnych w tym członkowie Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego. Uroczystość uświetniają poczty sztandarowe: miasta Słupska, miejscowego Oddziału ZKP oraz znaki i proporce, Drużyn Rycerskich – Bogusława V ze Słupska i Gryfitów z Bytowa.
W okolicznościowym programie artystycznym wstąpi Zespół Muzyki Dawnej z PSM w Sławnie, prowadzony przez Bogumiła Płacheckiego, oraz uczniowie szkół słupskich, na organach koncertować będzie Maestro – Janusz Dudziński.

W ubr podczas tego Spotkania Fundacja Naji Gochë wystąpiła z uzgodnioną z dyrekcją Muzeum Pomorza Środkowego i Towarzystwem Przyjaciół Muzeum inicjatywą budowy w Słupsku pomnika Bogusława X Wielkiego – Gryfity. W przedsięwzięciu tym udział zadeklarowały już niektóre słupskie przedsiębiorstwa, organizacje i instytucje. Jest już opracowana wstępna wizualizacja pomnika i miejsca jego postawienia. Zamierza się niniejszy pomnik po uzgodnieniach i zgodzie Samorządu Słupska i Prezydenta Miasta, wznieść i odsłonić w jedną z historycznych rocznic lokacji miasta tj. 700 – lecia, tj. w tą, która przypada w 2010 roku.
 
Kościół Św. Jacka – miejsce naszych Spotkań poświęconych pamięci Gryfitów – jest jedną z pomorskich nekropolii tego rodu – sprawującego przez wiele set lat suwerenne rządy na terenie księstwa Zachodnio Pomorskiego w tym słupskiego.
Poza ks. Ernestem Bogusławem pochowana jest w kościele Św. Jacka jego matka, księżna Anna Gryfitka i inni członkowie tego rodu, w tym księżne, dla których zamek w Słupsku, po śmierci ich mężów był, jako tzw. Wdowi Dom – miejscem ich zamieszkania.

Niestety – dzisiaj nadal nie wszyscy Słupszczanie zdają sobie sprawy, że historia Ziemi Słupskiej i Słupska nie zaczęła się w 1945 roku. Nie upowszechnia się wszechstronnej wiedzy o bogatej historii naszego miasta,które od zarania swego powstania było słowiańskie, a później było jednym z filarów suwerennego państwa pomorskiego, które to zostało w 1647 roku, po bezdzietnej śmierci ostatniego z jego władców – Bogusława XIV poddane rozbiorowi, który dokonała Brandenburgia i Szwecja. Ten rozbiór spowodował, że ta kaszubsko – pomorska ziemia na wiele lat weszła nasamprzód w skład Brandenburgii, po czym państwa pruskiego a na końcu w skład Rzeszy Niemieckiej

To m.in. te nasze Spotkania ku pamięci Gryfitów mają zaświadczać o tym, że fala germanizacji, która przelała się przez Pomorze nie zdołała wyrwać z duszy tej słupsko – pomorskiej ziemi pamięci o tym skąd jej słowiańsko – kaszubsko – pomorski ród. To z tego okresu – niczym bohaterscy Stolemowie – Strażnicy Pamięci i świadectwo tamtego czasu, – przetrwały do dzisiaj m.in. w Słupsku, wzniesione za panowania Gryfitów liczne średniowieczne budowle, oraz zabytki kultury materialnej, które zgromadzono dzisiaj w słupskim Muzeum Pomorza Środkowego, a także w pobliskim Bytowie i Darłowie.

No cóż Słupszczanom, dumny i historyczny Gryf ko nadal przede wszystkim kojarzy się tylko z nazwami klubów czy obiektów sportowych. Szkoda, że wizerunek herbu naszego miasta ( a także wielu innych pomorskich miast i gmin noszący ten historyczny kaszubsko – pomorski herb) z Gryfem, nie kojarzy się z jego chlubnym słowiańskim rodowodem i pochodzeniem oraz wielowiekową historią władców tej kaszubsko – pomorskiej ziemi. Nie utożsamia się z tym wszystkim, co powinno wzmacniać dzisiaj w nas poczucie dumy bycia Słupszczaninem, mieszkańcem tej od wieków słowiańskiej ziemi.

Czy komuś się nie podoba… to nie może nic zrobić na przekór prawdzie? Historia Ziemi Słupskiej i Słupska jest nie germańska a słowiańska – innej historii, będącej fundamentem naszej słupskiej współczesności nie mamy? To taka a nie inna, jest wyznacznikiem naszej dzisiejszej słupskiej tożsamości, jest naszą dumą i godną pamięcią. Boć my współcześni Słupszczanie nie jesteśmy potomkami – często nie z własnej woli – polskich, ukraińskich, niemieckich czy innej nacji kolonistami Pomorza – stąd nie musimy w tym względzie nadal działać w myśl zasady, że tu od 1945 roku budujemy na gruzach „germanizmu” polski Słupsk, że w nim muszą, przeto na tą miarę tej nowo narodowej sprawy, mieszkać w nim oderwani od korzeni tej słowiańsko – pomorskiej ziemi, nowo wykreowani Słupszczanie kosmopolici. Nic bardziej błędnego… Dla dzisiejszych Słupszczan bez względu skąd przybyli tu ich przodkowie… Słupsk jest naszą małą Ojczyzną (tak jak i ta duża – matka Polska) stanowi – jak w swej definicji narodu pisał Marice Barres – jedność tutejszej ziemi z tymi, co tu umarli („ziemia i umarli, to wspólne posiadanie starożytnego cmentarza i pragnienie zachowania go niepodzielnym”). Również w tym duchu musimy utrwalać świadomość, że „każde pokolenie (narodu) jest tylko piętrem dobudowanym do wznoszonego przez stulecia gmachu społeczeństwa” (Paul Bourget).
 
Zważywszy dzisiaj to wszystko – „my – tutejszy – naród” musimy na fundamentach regionalnej historii tej Ziemi być orędownikami jej prawdziwej historii a przez to jako jej „dzieci” – rodzimymi patriotami.
Bowiem to tu w tej słupskiej ziemi i w jej historii a nie gdzieś indziej w innej części Polski są korzenie naszej słupskiej tożsamość i pamięci, którą winniśmy z dumą pielęgnować i przekazać tym, co po nas…

Zbigniew Talewski Kaszuby.Pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.