Gościnna Opolszczyzna

W piątek w sali Senatu Uniwersytetu Opolskiego odbył się wykład Achima Gabora, prezesa firmy Gabor Shoes z Rosenheim w Bawarii. Achim Gabor opowiedział studentom i dziennikarzom o życiu i karierze swego ojca – Joachima, który pochodzi ze Strzelec Opolskich, z rodziny o tradycjach szewskich. Fakt, że jeden z największych producentów butów w Europie jest z tego miasta, był na Opolszczyźnie w latach powojennych nieznany.

Achim Gabor otwarł wystawę o karierze „wielkiego szewca ze Strzelec Opolskich” oraz odsłonił tablicę pamiątkową w miejscu, gdzie do 1945 roku stał rodzinny dom i sklep jego dziadka – Piusa Gabora.
Wystawę zorganizowało Starostwo Powiatowe w Strzelcach Opolskich z inicjatywy Waldemara Gaidy – wicestarosty, szefa miejscowego koła Mniejszości Niemieckiej.
Autorzy wystawy: Teresa Kudyba i Mariusz Przygoda.
W uroczystościach wzieli  udział dziennikarze ze  Stowarzyszenia Polskich Mediow  i media lokalne: Nowa Trybuna Opolska, Radio Opole, Gazeta Wyborcza w Opolu, Strzelec Opolski.
Podjeto inicjatywę i organizację pokazu najnowszej kolekcji butów marki Gabor podczas wrześniowej sesji  Kongresu POLSKICH Mediów w Warszawie. Inicjatywa została przyjęta.

W programie pobytu dziennikarzy znalazła się ponadto wizyta w Dobrej, w pałacu podźwigniętym z ruin przez Franciszka Jopka, przedsiębiorcę z Zabrza. To bardzo okazały zabytek z unikatowym parkiem, poprzecinanym ciekami wodnymi. Franciszek Jopek dokonał dzieła niezwykłego, o czym mogli się przekonać dziennikarze, których przeprowadzono przez całą budowę – aż na dach. „Śląski Disneyland”, czyli pałac w Mosznej i położona obok pałacu znana na świecie stadnina koni, Dinpark w Krasiejowie, projekt ochrony bioróżnorodności w kopalni wapienia w Górażdżach – to był program na sobotę. Natomiast w niedzielę dziennikarze spotkali się z Maciejem Wujcem, naczelnikiem promocji opolskiego ratusza w pubie „Maska” – w miejscu historycznego teatru 13 Rzędów Jerzego Grotowskiego. Na koniec odwiedzili nowoczesną siedzibę Miejskiej Telewizji Opole, gdzie opowiedzieli o swych wrażeniach z trzydniowej podróży po Opolszczyźnie.
Sesję  zorganizowała Sabina Gorzkulla-Kotzot z Departamentu Promocji Regionu i Współpracy z Zagranicą.

Wielki szewc ze Strzelec Opolskich
Joachim Gabor

Był styczeń roku 1945, Joachim miał 16 lat.  Jego rodziców: Piusa i Luzie zastrzelili „wyzwalający” miasto Rosjanie, spalili dom rodzinny i sklep z obuwiem „Pius Gabor”, który stał przy Krakauerstrasse 5. Dzień przed tragedią rodzice wysłali syna do ciotki w Saalfeld w Turyngii. Joachim odnalazł po wojnie braci, wraz z jednym z nich – Bernhardem, zaczął produkować w Saalfeld pantofle ze starych opon samochodowych.  Rodzice zawsze im powtarzali: „Kto potrafi uszyć buty, nie będzie chodził głodny”. Obaj wiedzieli, że właśnie buty pomogą im zacząć nowe życie. Enerdowska Turyngia nie była jednak najlepszym miejscem do rozwoju firmy.
W roku 1949 bracia rozbierają maszyny szewskie na najdrobniejsze części i przenoszą je w plecakach do Niemiec Zachodnich. Przekraczają granicę nielegalnie nocą, 36 razy.

 But dla każdego, czyli „Jedermann-Schuh” to pierwszy pomysł na sukces młodych Gaborów na Zachodzie. Rozpoczynają produkcję w wynajętej fabryce w Barmstedt pod Hamburgiem, zatrudniając na początku 14 osób. Joachim rozwozi codziennie świeży towar w walizce na rowerze. Sprzedaje buty za pieniądze albo za kawałek kiełbasy, wymienia na skórę. W roku 2009 firma obchodzi 60-lecie istnienia.
W roku 1952 bracia budują własną fabrykę, powiększają asortyment, kupują nowoczesne maszyny. Za buty marki „California” handlarze zaczynają ustawiać się w kolejkach i wpłacać zaliczki. Gaborowie jako pierwsi w Niemczech zaczęli przyklejać podeszwy do cholew, zamiast je zszywać, co rewolucjonizuje przemysł obuwniczy Europy. Gdy w roku 1966 Bernhard ginie tragicznie w wypadku samochodowym, firmę przejmuje Joachim Gabor, przenosi jej siedzibę do Rosenheim pod Monachium. Razem z maszynami, przeprowadza 60 pracowniczych rodzin. Po sukcesie „Californias” nadszedł kolejny – Gaborowie produkują najmodniejsze w latach 60-tych „Balerinas”. 

Dziś, w sześciu fabrykach Gabora w Niemczech, Austrii, Portugalii i na Słowacji, pracuje 4100 pracowników, wytwarza się prawie 10 milionów butów rocznie. Od roku 2005 firmą kieruje syn Joachima – Achim Gabor.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.