Uczty Artystyczne w Pałacu w Wilanowie

Co to są „Zmysły sztuki”?
„Zmysły sztuki” to cykl spotkań artystyczno-edukacyjnych, które odbywają się w Królewskiej Cukierni Wilanowskiej, w dawnej Oficynie Kuchennej, na terenie Muzeum Pałacu w Wilanowie. Każdorazowo zapraszam dwóch twórców, z których jeden zawsze jest przedstawicielem sztuk wizualnych, a drugi reprezentuje inne dziedziny twórczości takie jak literatura, muzyka, fotografia, film, kulinaria. Odmienność ta stwarza różne odniesienia i relacje, występujące w złożonym i czasami trudnym do wytłumaczenia akcie twórczym. Podczas spotkań można podziwiać dzieła sztuki, tak jak na wystawie, ale to co różni „Zmysły sztuki” od typowego wernisażu, to możliwość rozmowy z twórcami, o tym, jak i gdzie poszukują inspiracji, a także jak wygląda ich warsztat twórczy. Odpowiedzi artystów ułatwiają odbieranie i zrozumienie sztuki oraz uwrażliwiają wszystkie zmysły na przekaz artystyczny. Jako moderator „Zmysłów sztuki” mam przyjemne zadanie, bo widzowie są tak bardzo zainteresowani, a atmosfera spotkań sprzyjająca swobodnej rozmowie, że często odnosi się wrażenie, że spotkanie mogłoby trwać bez końca.

Jak narodził się pomysł tego oryginalnego wydarzenia artystycznego organizowanego w Muzeum Pałac w Wilanowie?
Zabytkowa rezydencja królewska w Wilanowie znana jest z wybitnych dzieł sztuki dawnej. Odkrywanie i objaśnianie tajemnicy ich powstania należy do programów Muzeum Pałac w Wilanowie. Minioną twórczość możemy lepiej zrozumieć poznając także źródła inspiracji i motywację współczesnych artystów.
Jednak wiele osób przechodzi przez sale muzealne, rzucając okiem na prezentowane obrazy, rzeźby, zabytkowe przedmioty, nie zatrzymując się dłużej, nie kontemplując, nie bardzo rozumiejąc przekaz. Nikt nas przecież nie uczy odbioru sztuki. Pytanie „Co autor miał na myśli?” kojarzy się ze szkołą i jedyną możliwą, narzuconą z góry, interpretacją.
Obserwując takich trochę zagubionych gości muzealnych, wpadłem na pomysł spotkań, podczas których nie tylko będą prezentowane dzieła sztuki, ale także, a właściwie przede wszystkim będzie można porozmawiać z ich twórcami.

Kiedy będzie najbliższa impreza i kto na niej wystąpi?
Przed nami już piąte spotkanie – w czwartek 9 czerwca o godzinie 19.00. Będziemy mogli podziwiać obrazy Macieja Sęczawy – artysty malarza z Zamościa, oraz poezję, której autorem jest Juliusz Erazm Bolek – laureat nagrody „Złotego Pióra” 2010, przyznawanej przez UNESCO. No i oczywiście będziemy mogli zasypać naszych gośćmi pytaniami. Ekspozycję, na którą złożą się obrazy Macieja Sęczawy i konkretną poezję Juliusza Erazma Bolka będzie można oglądać w Królewskiej Cukierni Wilanowskiej do 12 lipca 2011 roku.

Z tego co wiem, to „Zmysły sztuki” to nie tylko sztuka duchowa, ale też adresowana do podniebienia?
Tak, dodatkową atrakcją „Zmysłów sztuki” jest poczęstunek w postaci oryginalnego dzieła sztuki cukierniczej, każdorazowo specjalnie opracowanego przez bohaterów danego spotkania. Jak będzie wyglądać i smakować ciastko „Yin Yang” wykreowane przez Macieja Sęczawę i Juliusza Erazma Bolka, dowiemy się już na najbliższym spotkaniu.

Czyli, że następuje ekspansja artystów również na kuchenne przestrzenie?
Nieprzypadkowo nazwałem cykl spotkań „Zmysłami sztuki”. Chcę, abyśmy odbierali sztukę nie tylko podstawowymi kanałami – wzroku i słuchu, ale abyśmy obudzili także pozostałe zmysły – smaku i zapachu, a także dotyku. Ciastka mają zawsze specjalną artystyczną formę i powstają według oryginalnej receptury.

Jakie są plany wobec słodyczy wymyślanych przez artystów?
Artyści przekazują nieodpłatnie prawa autorskie do stworzonego przez siebie ciastka Muzeum Pałacu w Wilanowie. A ono udziela licencji Królewskiej Cukierni Wilanowskiej. W karcie cukierni będzie można znaleźć ciastka powstałe na przestrzeni 2011 roku, np. ciastko „Bacha” autorstwa Andrzeja i Mikołaja Kalinów, czy „Kichote” stworzone przez prof. Mariana Nowińskiego i Irenę Makarewicz. Zachęcam do odwiedzenia bloga: http://zmyslysztuki.blog.onet.pl, gdzie można poczytać o poprzednich spotkaniach, a także zobaczyć np. projekt ciastka „Kichote”.

Z tego co wiem artyści zabiegają, aby wziąć udział w „Zmysłach sztuki” według jakiego kryterium dokonuje Pan wyboru?
Tak jak wspomniałem na początku naszej rozmowy, chcę aby podczas spotkań można było poznać dwie różne dyscypliny sztuki i dwie różne osobowości. Starannie dobieram artystów, poszukując jednak nie tylko różnic, ale i analogii w tym co robią, jaki mają temperament, filozofię życiową. Dzięki temu możemy być świadkami także polemiki pomiędzy naszymi gośćmi.

Takie zdarzenia artystyczne zapewne wymagają środków, jak są one pozyskiwane?
Część środków pozyskiwana jest z Muzeum Pałac w Wilanowie, które jest głównym organizatorem, ponieważ „Zmysły sztuki” są promocyjnym programem edukacyjnym Działu Edukacji Muzealnej. Następna część środków pozyskiwana jest od firmy Aarsleff Polska – Mecenasa Muzeum Pałac w Wilanowie oraz od firmy Savel reprezentującej brytyjską firmę Winsor&Newton. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że aktywność patrona medialnego „Zmysłów sztuki” – ekskluzywnego magazynu wnętrzarskiego „Weranda”, pozwala mi na łatwiejsze negocjacje z potencjalnymi sponsorami.

Zajmuje się pan też innymi imprezami artystyczno-edukacyjnymi na terenie Muzeum Pałac w Wilanowie?
Owszem. Od pięciu lat prowadzę wakacyjne warsztaty „Malować każdy może”, w których pomagają mi studenci wielu Akademii Sztuk Pięknych z Polski. Uruchamiamy „Królewską Akademię Sztuk”, która będzie otwartą platformą edukacyjną dla wszystkich mających potrzebę rysowania i malowania. Prowadziłem również międzynarodowe warsztaty malarskie „Droga zapisu” dla studentów ASP z Polski oraz innych krajów europejskich. Na terenie parku Muzeum Pałacu w Wilanowie realizuję cykl filmów edukacyjnych dla Instytutu Adama Mickiewicza dla portalu www.kulturaviva.pl. Jestem także twórcą innych programów Działu Edukacji Muzealnej, m.in. warsztatów historyczno-teatralnych dla Królewskiego Teatru w Wilanowie. No i z radością opiekuję się wyjątkowo uzdolnioną plastycznie młodzieżą, która niejednokrotnie realizuję swoje marzenia mając trudne warunki materialne.

Dziękuję za rozmowę.

Jolanta Budniak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.