Dokumentacja medyczna po nowemu

Dlaczego uważa Pani, że zakłady opieki zdrowotnej  mało racjonalnie wydają pieniądze?
Placówki zdrowotne mają bardzo poważne obowiązki dotyczące przechowywania dokumentacji medycznej. W zależności od rodzaju czas przechowywania to od 10 do 22 lat. Prowadzenie takiego archiwum jest bardzo kosztowne.

Takie są przepisy, więc nie da się tego zmienić.

Przepisów nie da się zmienić i nawet jako potencjalna pacjentka bym tego nie chciała. Można jednak sprawić, aby koszty związane z archiwizacją dokumentacji medycznej były zdecydowanie niższe.

Jak to jest możliwe.
Obniżenie kosztów związanych z archiwizacją dokumentacji medycznej przez zakłady opieki zdrowotnej jest możliwe dzięki outsourcingowi.

Co to znaczy i jak to działa?
Wyobraźmy sobie, że jest szpital i na przykład takie przedsiębiorstwo jak OSG, które specjalizuje się w zarządzaniu i archiwizacji dokumentacji. Placówka medyczna ma swoje obowiązki związane z przechowywaniem ważnych informacji o stanie zdrowia pacjentów i procedurami medycznymi. Aby się wywiązywać z tego do czego zmusza ustawa szpital  musi stworzyć specjalną przestrzeń na prowadzenie archiwum, kupic odpowiednie meble, zatrudnić wykwalifikowanych pracowników, bo wbrew pozorom praca archiwisty wymaga pewnej wiedzy i umiejętności. To wszystko generuje znaczące koszty, wiąże się ze stałymi wysokimi wydatkami i odpowiedzialnością. Szpital może jednak wynająć kogoś kto się tym zajmie za niego, np. OSG. Po podpisaniu umowy nasi pracownicy odbierają dokumentację i jest ona archiwizowana w naszych archiwach. Szpital odzyskuje powierzchnię, którą przeznaczał na magazynowanie, pracownicy mogą zająć się czym innych, z kierownictwa spada odpowiedzialność, a ze względy na to, że OSG zajmuje się tylko archiwizowaniem potrafi robić to zdecydowanie taniej niż placówka medyczna, więc za tę usługę pobieramy zdecydowanie mnie niż wynoszą koszty placówki medycznej, która sama się tym zajmuje.

Wygląda to bardzo aktrakcyjnie, nie podoba mi się tylko to, że dokumenty pacjentów opuszczają szpital i trafiają w obece ręce, to są w końcu informacje poufne.
I tutaj się Pani myli. Gwarantuję, że dokumentacja medyczna przechowywana przez OSG jest zdecydowanie bardziej bezpieczna niż w przypadku, kiedy znajduje się w szpitalu. Tam może się zdarzyć, że od archiwum zajrzy osoba niepowołana, często oglądamy takie sytuacje w filmach sensacyjnych. Dokumenty mogą też ulec zalaniu, spaleniu itd. W OSG jest to praktycznie wykluczone. System przechowania akt jest tak skomplikowany, że osoba nieupoważniona nie ma szans odnaleźć tego co by chciała. Magazyny są przygotowane wyłącznie z myślą o przechowywaniu dokumentów, poza tym obiekty posiadają monitoring elektroniczny i ochronę fizyczną. Nic nie może się zdarzyć.

To jaka jest możliwości wydostania potrzebnych dokumentów, za pewne zajmuje to dużo czasu.
W przypadku OSG przekazanie dokumentacji medycznej zajmuje od 24 do 48 godzin w zależności od przyjętej procedury. Zapewniam, że jest to zdecydowanie szybciej niż w wielu zakładach opieki zdrowotnej, gdzie pacjenci potrafią czekać na potrzebne dokumenty dłużej niż tydzień.

Taniej, szybciej, bezpiecznie, brzmi to jak w bajce.

To prawda, że jak w bajce, z tym, że my to rzeczywiście robimy tak jak opowiedziałam.

Dziękuję za rozmowę.                                            
Jolanta Maria Budniak

Jolanta Augustyniak.
Dyrektor  Generalna na Europę Środkowo-Wschodnią OSG

Od 2000 roku Dyrektor Generalna OSG Polska Sp. z o. o., a od 2007 Dyrektor Generalna na Europę Środkowo-Wschodnią OSG. Z sukcesem promuje i wdraża inteligentne archiwizowanie dokumentacji papierowej i elektronicznej. Podczas jej kadencji OSG zdobyło liczne nagrody i wyróżnienia – między  innymi za innowacyjność proponowanych rozwiązań. Zdobyte doświadczenie i wiedzę zaimplementowała na rynkach: chińskim i hinduskim.

Absolwentka Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego i doktorant Studiów Ekonomicznych na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Ma wieloletnie doświadczenie menedżerskie w międzynarodowych korporacjach. Karierę zawodową rozpoczęła jako menadżer sprzedaży w sektorze prywatnych usług medycznych w największej Europejskiej firmie ratowniczej Falck A/S, następnie w branży security w koncernie G4S. Jako pierwsza zmieniła i wypromowała nowy wizerunek „ochroniarza” i firmy ochroniarskiej jako profesjonalnego dostawcy rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa. Otrzymała tytuł „Menedżer Roku 2009”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.