Czuję miętę…

Afryka zawsze wywoływała szybsze bicie mego serca.
Kto pokocha Afrykę , ten wie, że dokładnie nie można powiedzieć dlaczego
traci się dla niej głowę. Jest brudna, biedna, zakażona. Jeśli jednak
raz się z nią spotkasz , nie możesz się bez niej obyć. Poczułam miętę,
która wypełniła nie tylko moje nozdrza. Popijając gorący, słodzony napój
pomyślałam,  że coś musi ugasić moje pragnienie i tak zrodził się
projekt podróżniczy AFRYKA DLA SMYKA.   

Świat arabski, który
znamy z ostatnich relacji medialnych wydaje się nam, straszny, złowrogi,
niezrozumiały, a nawet okrutny. Świat arabski widziany z perspektywy
leżaka w kurorcie turystycznym jawi nam się jako mało autentyczny,
wyretuszowany, przesłodzony. Jaki jest dzisiejszy Egipt? Tydzień w żaden
sposób nie wystarczy, aby go poznać i zrozumieć. Siedem dni to jednak
na tyle dużo,  aby się nim zachłysnąć, zafascynować, zaciekawić,
zauroczyć, zapatrzeć i zakochać.

 Kiedy w 2010 w Tunezji doszło
do pierwszych protestów i samospaleń uczestnicy tamtych wydarzeń nie
mieli pojęcia, iż uruchomili lawinę noszącą miano Arabskiej Wiosny
Ludów. Protestowano przeciw biedzie, bezrobociu, rosnącym cenom
żywności… Wkrótce wśród rewolucyjnych krajów znalazł się i Egipt. Ryzyko
jakie podjęły te narody było ogromne. Jednak droga ku lepszemu nigdy
nie jest łatwa.  Wkrótce pokuszono się o bilans zysków i strat. W
Egipcie ponownie wybuchła fala protestów, której apogeum przypadło na 
lipiec i sierpień tego roku.  Wydarzenia te skutecznie wypłoszyły z
Egiptu turystów, którzy w kraju faraonów chcieli spędzić wakacje. Kiedy
pierwszy touroperator zawiesił loty do egipskich kurortów Polacy masowo
zaczęli zmieniać kierunki swoich wczasów „tak, na wszelki wypadek”. 
Wkrótce  z lotów do Egiptu zrezygnowali inni liczący się organizatorzy
wypoczynku. Oficjalne komunikaty rozpoczynały się od słów ”w trosce o
bezpieczeństwo naszych klientów…” Często względy były jednak czysto
finansowe.  Egipcjanie mieli nadzieję, że po rewolucji ich życie ulegnie
poprawie. Paradoksalnie, dziś żyje im się znacznie gorzej.  Jedenastą
plagą egipską stał się brak turystów. W kraju, w którym aż 11% PKB
pochodzi z turystyki to katastrofa.

Czy Egipt poradzi sobie, czy
zdoła przekonać do siebie zniechęconych? Czy znów w kurortach słychać
będzie wielojęzykowy gwar? Już raz Egipt zmagał się z brakiem turystów
po serii zamachów terrorystycznych w Luksorze, Sharm El Sheikh, Dahab.
Egipcjanie mają nadzieję, iż tym razem epilog będzie równie pozytywny.
Kiedy siedzę z Ahmedem popijając karkade w jednym z wielu pustych
sklepów w Hurghadzie udziela mi się jego optymizm.  W tle słychać
muezzina wzywającego na modlitwę, a młody chłopak wymownie pokazuje mi
swój nadgarstek z tatuażem. Dalsza nasza rozmowa dotyczy wielu aspektów
życia codziennego. Mówimy o zbliżających się świętach, które jako
katolik spędzi w kościele, o rewolucji, szkole i edukacji, o dzieciach…

Arabskie
przysłowie mówi, że są one skrzydłami człowieka i choć Ahmed nie czuje
się arabem bardzo lubi dzieci i w przyszłości chciałby mieć rodzinę. W
mojej głowie rodzi się plan – kolejnym krajem na szlaku naszej
afrykańskiej przygody będzie właśnie Egipt. Nasz pięcioletni Smyk nie
wie co to rewolucja.  Nie wie co to uprzedzenia religijne. Bywa w
kościołach, meczetach, synagogach… Z dziecięcą szczerością potrafi
jednak odróżnić prawdę od fałszu.  Jak oceni Egipt? Myślę, że go
zachwyci. Kilka dni na Pustyni Zachodniej zrobi wrażenie na każdym. 
Cisza i wszechobecna przyroda. Ponoć gwiazdy nad pustynią wyglądają
magicznie. Piramidy, Sfinksa oraz mumię zna głównie z bajek, choć wie,
że istnieje kraj w którym może to wszystko zobaczyć.  Jest też gotowy na
spotkanie w Nemo, a my wiemy gdzie go szukać. Tak, zdecydowanie Egipt
wydaje się bajkowym nie tylko dla dzieci.

Tu historia miesza się
z współczesnością – taniec derwisza z francuskim rapem, wioski
berberyjskie z nowoczesnymi hotelami, osiołki ciągnące prymitywne wozy z
szybkimi samochodami, chimar z dżinsami. Każdy znajdzie tu coś dla
siebie. Spragnieni słońca brązową opaleniznę, poszukiwacze przygód
szaloną zabawę i towarzystwo,  miłośnicy historii i nauki zabytki z
listy Unesco, szukający wyciszania bezkres pustyni, zwolennicy wielkich
miast Kair i Aleksandrię, kitesurfingowcy pomyślne wiatry…Dorota Rusin z
wakacji.pl jest przekonana, że jeśli tylko ucichną echa rewolucji
Polacy masowo wrócą do Egiptu. Kierunku tego specjalnie reklamować nie
trzeba, a dodatkowym magnesem jest stosunek ceny do wysokiej jakości
usług. Jak ważni są Polacy dla Egiptu na każdym kroku podkreśla Hisham
Zaazou, Minister Turystyki Arabskiej Republiki Egiptu.

W dniu
kiedy stu polskich dziennikarzy opuszczało kraj i leciało na VII Kongres
Mediów do Egiptu minister spotkał się z Podsekretarzem Stanu w
Ministerstwie Sportu i Turystyki, Katarzyną Sobierajską. W trakcie
rozmów obie strony zadeklarowały podjęcie aktywnych działań promocyjnych
na rzecz rozwoju turystyki pomiędzy obydwoma krajami.  Te działania to
między innymi wyjazdy studyjne dla egipskich i polskich dziennikarzy i
touroperatorów. Przewiduje się organizację w Egipcie Kongresu Polskiej
Izby Turystyki połączonego z warsztatami branżowymi na temat polskiej
oferty zdrowotnej. W 2014 r. planowane jest też III posiedzenie
Polsko-Egipskiej Komisji ds. Turystyki. Tematami wiodącymi będzie
turystyka medyczna, pobyty w ośrodkach spa i wellness  oraz współpraca w
dziedzinie sportu. Zatem do zobaczenia ponownie w Egipcie.  

Katarzyna Kopeć
extra Jaworzno  
Tekst
powstał dzięki Ministerstwu Turystyki Egiptu oraz Stowarzyszeniu Mediów
Polskich organizatora VII Kongresu Mediów w Egipcie   

AFRYKA
DLA SMYKA to projekt podróżniczy mający na celu poznanie,  zrozumienie,
pokazanie piękna i egzotyki krajów afrykańskich.  Nasza misja to
edukacja przez podróże. Pragniemy poprzez podróże uczyć siebie i dzieci
tolerancji, odmienności kulturowej i religijnej. Maluchom i ich rodzicom
pokazujemy jak interdyscyplinarne są podróże, które uczą ekonomii,
geografii, historii, sztuki, języków obcych. Nad pierwszą podróżą po
Tunezji honorowy patronat objął Tunezyjski Urząd ds. Turystyki.
Relacja z pobytu w Egipcie na FB – AFRYKA DLA SMYKA – przystanek Tunezja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.