Patrioty dla Polski – Nie perspektywiczne i Nie Patriotyczne

We wtorek po południu 21 kwietnia, polski rząd ogłosił zwycięzców dwóch największych przetargów na modernizację polskiej armii. Przetargu na dostawy śmigłowców oraz przetargu na nowy system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej o kryptonimie WISŁA. Media, politycy i komentatorzy bardzo szybko zaczęli krytykować wybór europejskiego śmigłowca CARACAL, jako niezgodny z interesem gospodarczym Polski. Jednak w szumie informacyjnym jaki zapanował, po ogłoszeniu jednej z najbardziej oczekiwanych decyzji polskiego MON w ostatnich latach, pomija się całkowicie efekty, jakie dla polskiego interesu narodowego niesie ze sobą wybór systemów Patriot.

W opinii ekspertów Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi, decyzja polskiego rządu o podjęciu w trybie negocjacji międzyrządowych rozmów z rządem Stanów Zjednoczonych o pozyskanie rakietowych zestawów przeciwlotniczych PATRIOT, jest niekorzystna z punktu widzenia polskiej racji stanu…

Zakupy uzbrojenia, na całym świecie są obarczone bieżącą polityką i aktualnymi konfiguracjami sojuszniczymi. Jednakże narody prowadzące mądrą politykę i przywódcy, którym przyświeca interes narodowy własnego państwa, potrafią pogodzić interesy polityczne z partykularnym interesem narodowym. Interesem tym, jest zazwyczaj bezpieczeństwo oraz dobrobyt własnych obywateli. Dlatego też, wszelkie podejmowane decyzje o znaczeniu strategicznym powinny uwzględniać te dwie kwestie. Decyzja o wyborze systemu obrony przeciwlotniczej Patriot, produkcji amerykańskiego koncernu Raytheon, nie bierze w ogóle pod uwagę zagwarantowania długotrwałego bezpieczeństwa Polski oraz jej rozwoju ekonomicznego

Pieniądze podatników
W efekcie wtorkowej decyzji polskiego rządu, pieniądze polskiego podatnika posłużą do wzmocnienia gospodarki Stanów Zjednoczonych, zamiast do rozwoju ekonomicznego i stworzenia miejsc pracy w Polsce. Mówi o tym wprost rzeczniczka amerykańskiego departamentu stanu Marie Harf, która po ogłoszeniu przez polski rząd decyzji o wyborze amerykańskiego systemu Patriot podkreśliła, że oczekuje się, iż polski program modernizacji sił zbrojnych „zwiększy rozmiar amerykańskiego eksportu co oznacza wsparcie dla amerykańskich miejsc pracy i zwiększenie naszej bazy wytwórczej”. Zamiast konsekwentnie i planowo rozwijać krajowy potencjał w obszarze najnowocześniejszej technologii i systemów obronnych wraz z miejscami pracy dla polskich inżynierów, Polska przekaże ponad 16 miliardów złotych z kieszeni polskiego podatnika, amerykańskiemu rządowi. Jednak 16 miliardów złotych wydanych na zakup systemu nie są wszystkimi kosztami jakie polska gospodarka będzie musiała ponieść w wyniku wybory oferty koncernu Raytheon.

Dokonując wyboru konkretnego zestawu systemu obrony przeciwlotniczej, należy pamiętać, że jest to decyzja, której skutki będą odczuwalne przez najbliższych kilkadziesiąt lat. Pozyskiwane obecnie zestawy będą służyły w polskiej armii co najmniej do roku 2070. W tym czasie, trzeba będzie dokonywać ich okresowych przeglądów technicznych i modernizacji. Brak własnych narodowych zdolności w tym zakresie, a bez udziału polskich przedsiębiorstw w produkcji ich nie będzie, skazuje Polskę na każdorazowe wysłanie systemu zza ocean lub pokrycie kosztów przysłania ekip technicznych zza oceanu do Polski. Oczywiście znacznie zwiększa to koszty jego eksploatacji, za co również zapłaci polski podatnik. Ile dokładnie? Zgodnie z informacjami do jakich dotarli eksperci Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi, według szacunkowych wyliczeń doradców amerykańskiej administracji, na samej eksploatacji (nie licząc kosztów zakupu) przez Wojsko Polskie systemów Patriot gospodarka Stanów Zjednoczonych zarobi w ciągu 20 lat około 30 miliardów dolarów. Tym samym, zakładając tzw. cykl życia systemu na około 50 lat, według bardzo ostrożnych szacunków można przyjąć, że w efekcie wtorkowej decyzji polskiego rządu, polski podatnik i jego dzieci, wesprą amerykańską gospodarkę kwotą około 75 miliardów dolarów.

Offset
W efekcie przyjętego przez rząd trybu zawarcia umowy na pozyskanie systemów Patriot – czyli umowy między rządowej między Polską a USA, o żadnych zobowiązaniach offsetowych nie może być w ogóle mowy. Owszem, przy zakupach nowego sprzętu wojskowego jest zapis o konieczności wykonania zobowiązań offsetowych, ale mają one zastosowanie tylko w sytuacji kiedy zakup nowego uzbrojenia jest dokonywany zgodnie z art. 346 TFU (Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej) i dotyczy jedynie przekazania technologii. Zasady zastosowania offsetu przy zamówieniach wojskowych, dokładnie określa nowa ustawa offsetowa z 15 lipca 2014 roku. Jednak i w niej nie są sprecyzowane kryteria według których będzie dokonywana ocena wartości przekazywanych technologii z punktu widzenia interesów narodowych RP. Przepisy ustawy stosuje się jednak wyłącznie w sytuacji kiedy pozyskanie nowego uzbrojenia dokonuje się w trybie negocjacji z producentem a nie rządem innego państwa.

Nigdzie nie ma zapisu o konieczności dokonania offsetu w sytuacji, kiedy umowa na zakup nowego uzbrojenia jest dokonywanie w trybie umowy międzyrządowej, tak jak ma to mieć miejsce w przypadku podpisania umowy na zakup systemów Patriot. Dlatego też, nasi politycy wprowadzają w błąd opinię publiczną mówiąc w mediach, że dzięki zakupowi Patriotów do polskiej gospodarki trafią nowe zamówienia i technologie. Nie trafią, gdyż zgodnie z przepisami, strona amerykańska nie będzie zobligowana żadnymi aktami prawnymi aby dokonać jakichkolwiek zamówień w polskich przedsiębiorstwach lub dokonać istotnego, z punktu widzenia rozwoju polskiej gospodarki, transferu technologii.

Zdolności bojowe
Również pod najważniejszym względem, jakim powinno być kryterium techniczne i operacyjne amerykański system nie jest najlepszym wyborem jakiego mogliśmy dokonać. Otóż system Patriot, którego początki datują się jeszcze na lata 70. ubiegłego wieku, nie posiada radaru zdolnego prowadzić obserwację i wykrywać celu w obszarze 360 stopni. Brak zdolności do prowadzenia obserwacji i zwalczania celów z każdego kierunku implikuje, bardzo poważne skutki w zastosowaniu operacyjnym wybranego systemu. W przypadku systemu z radarem dookólnym, mogącym prowadzić obserwację i wykrywać cele z każdego kierunku, do skutecznej obrony np. Warszawy wystarczy jeden, dwa zestawy rakietowe. W przypadku systemu z radarem wykrywającym zagrożenia tylko w określonym sektorze, aby zagwarantować obronę z każdego możliwego kierunku, potrzeba co najmniej aż czterech zestawów systemu Patriot. Na współczesnym polu walki, kiedy należy być przygotowanym do rażenia celów z każdego kierunku, wybór systemu który nie posiada takich możliwość jest co najmniej nielogiczny.

Również wchodząca w skład systemu rakieta PAC-2 GEM-T produkcji Raytheon oraz produkowana przez Lockhead Martin rakieta PAC-3 MSE (tylko ta druga ma zdolność do zwalczania rakiet balistycznych typu Iskander ze względu na technologię hit to kill), nie daje pełnej gwarancji skutecznego zwalczania zagrożeń jakie mogą się pojawić nad polskim niebem. Wynika to z faktu, że radar systemu Patriot pracuje w paśmie C, które rosyjska armia potrafi skutecznie zakłócać. Również sama rakieta Iskander posiada system, mogący zakłócać pracę radaru Patriot w trakcie ataku na cel. Dlatego też, wbrew publicznym wypowiedziom polskich polityków, wybór amerykańskiego systemu Patriot, nie zagwarantuje Polsce bezpieczeństwa przed współczesnym atakiem z powietrza.

Brak takiej gwarancji oprócz parametrów technicznych samej rakiety i radaru, wynika także z faktu, że wbrew PR zabiegom strony amerykańskiej, nie jest to system, który się sprawdził w realnych warunkach bojowych na współczesnym polu walki. W przeciwieństwie do systemów SAMP/T i MEADS, również oferowanych polskiej armii, nie był testowany w sytuacji jednoczesnego ataku z powietrza za pomocą pocisków balistycznych i bezzałogowców. Zestawy rakietowe Patriot, które pełnią natowską misję wzmocnienia obrony przeciwlotniczej Turcji, nie były w stanie wykryć i zneutralizować ataku rakietowego z pomocą pocisków SCUD, jaki miał miejsce 25 marca w pobliżu granicy syryjsko – tureckiej.

Co prawda Amerykanie, deklarują wyposażenie zestawów Patriot dla Polski w nowy radar o kącie pokrycia radarowego 360 stopni jako element nowego systemu Patriot NG ( Next Generation) i ma on mieć znacznie większe zdolności do zwalczania taktycznych rakiet balistycznych niż obecny. Jednakże są to na razie puste deklaracje. Prototyp nowego radaru, według informacji ujawnionych przez przedstawicieli koncernu Raytheon podczas targów MSPO 2014, będzie gotowy do testów dopiero około roku 2022. O ile oczywiście, nie będzie żadnych opóźnień w finansowaniu prac badawczych. Zresztą cała idea systemu Patriot NG znajduje się obecnie w fazie opracowań koncepcyjnych, i nie wiadomo jeszcze czy w ogóle powstanie, gdyż sami amerykanie zastanawiają się nad sensem dalszych modernizacji systemu Patriot. Tak więc system, który według deklaracji polityków ma trafić do Polski za dwa lata, jest tak naprawdę starym systemem, o ograniczonych możliwościach zwalczania bieżących zagrożeń z powietrza i znikomych możliwościach modernizacyjnych. Wszystko to, w perspektywie jego użytkowania w Wojsku Polskim przez najbliższe co najmniej 50 lat sprawia, że dokonaliśmy wyboru systemu, który jest nie perspektywiczny.

Tomasz Badowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.