Piszemy książkę na Twoje 50. urodziny!

Krzysztof Spałek z grupą młodzieży szkolnej na ścieżce edukacyjnej w kopalni Górażdże opracowanej według jego projektu, foto: Mariusz Przygoda

Krzysztofa Spałka, przyjaciela, wybitnego przyrodnika, wspomina Teresa Kudyba.

Krzysztof Spałek, naukowiec Uniwersytetu Opolskiego zmarł po długiej i wyczerpującej chorobie 10 grudnia 2019 roku, nie doczekawszy swojej „pięćdziesiątki” ani wymarzonej habilitacji.

Urodził się 15 marca 1970 roku. Już w roku 1987 jako licealista dokonał osiągnięcia przełomowego dla polskiej nauki: odkrył stanowisko paleontologiczne w swojej rodzinnej wiosce – Krasiejowie. Dzięki niemu Polska zaistniała na paleontologicznej mapie świata. Dziś krasiejowskie pradinozaury i zbudowany wokół nich Jurapark to międzynarodowe miejsce badań naukowych oraz jedna z największych atrakcji edukacyjnych i turystycznych w Polsce i Europie.

Krzysztof był człowiekiem ponadprzeciętnym. W mojej pamięci zapisał się jako wybitny botanik, wszechstronny i niezastąpiony badacz, popularyzator przyrody Śląska Opolskiego, mojej ziemi rodzinnej. Genialny zmysł obserwacyjny, ogromna wiedza, a przy tym skromność, pokora i charakterystyczne dla Górnoślązaka – pracowitość i rzetelność to cechy, które wyniosły go na panteon opolskich nauczycieli akademickich, przyrodników, krajoznawców. Ale jednocześnie spowodowały jego ogromne osamotnienie w starciu z niszczącą takie cenne osobowości technokratyczną „punktozą”, jaka zapanowała w ostatnich latach na polskich uczelniach wyższych.

Doktor Spałek pozostanie nieśmiertelny w moich filmach edukacyjnych: „Dinozaury z Krasiejowa”, „Opolskie białe złoto”, „Z tarniną w herbie”. Bardzo ważny jest pierwszy z tych filmów. Udało mi się dotrzeć z kamerą do zakurzonych pudeł z kośćmi pradinozaurów, które 16-letni wówczas Krzysiek zawiózł na Uniwersytet Wrocławski i nikt z naukowców się nimi nie zainteresował. Wspólnie napisaliśmy przewodnik „Opolskie wędrówki krajoznawcze”, wzbogacony o unikatowe fotografie rzadkich roślin. Nie tylko potrafił je odnaleźć w terenie, wszystkie bezbłędnie nazwać i opisać, ale też odtworzyć lub wymyślić dla nich pożyteczne zastosowanie. Ostatnie z jego zdjęć – ciechocińskie słonorośla – zamieściłam w jubileuszowym albumie o Ciechocinku (2016).

Pozostanie nieśmiertelny wśród ziół… Sebastianeum Silesiacum (zespół turystyczno – wypoczynkowo – rehabilitacyjny w Kamieniu Śląskim) zawdzięcza mu znakomity ogród, zaprojektowany i założony w roku 2004, a stanowiący podstawową bazę terapii ziołowej, jednej z pięciu filarów profilaktyczno-leczniczej metody ks. Sebastiana Kneippa. W pobliżu pałacu rodu Strachwitz, miejscu urodzenia św. Jacka, dr Spałek zaprojektował rabaty, na których pojawiły się subtelnie pachnące zioła: hyzop, melisa, mięta, rozmaryn, szałwia, lebiodka pospolita oraz sektory roślinności ozdobnej, krajobrazowo-florystyczny, owocowo-sadowniczy.

W ostatnich latach dr Spałek poświęcił się badaniom nad wykorzystaniem w terapii uzdrowiskowej roślin leczniczych, w tym wodnych i siennych (fenum). Rozpoczął intensywne badania łąk, skupiając się najpierw na Równinie Opolskiej, a od 2016 roku w okolicach Ciechocinka i Słońska, o co go poprosiłam. Osobiste poznanie wybitnej balneolog prof. Ireny Ponikowskiej, mieszkającej i leczącej w Ciechocinku, udział w roli panelisty na konferencji polskich balneologów, podjęcie ścisłej współpracy ze Stowarzyszeniem Komisja Zdrojowa miały zaowocować nie tylko międzynarodowymi publikacjami, ale stworzeniem w Ciechocinku centrum leczenia metodą Kneippa.

Te znakomite plany przerwała choroba Krzysztofa. Słonorośla zaobserwowane w Ciechocinku w roku 2016 zainspirowały go jeszcze do zaprojektowania parku roślin słonolubnych i tężni solankowej w Wołczynie na Śląsku Opolskim, gdzie podobnie jak w Ciechocinku występują źródła termalnej solanki, odkryte w latach 80.

Krzysztof miał wielkie plany. Nie zdążył. Pozostawił wiele niedokończonych działań i opracowań, które kontynuować będą jego najbliżsi przyjaciele. Wkrótce powstanie drukiem książka, w której spisuję wspomnienia ludzi, którym dane było prywatnie lub zawodowo znaleźć się na Jego osobistej orbicie.

 

***

Dr Krzysztof Spałek (1970-2019) – pracownik naukowo-dydaktyczny w Katedrze Biosystematyki Uniwersytetu Opolskiego: badacz geografii roślin, geobotaniki, fitosocjologii, fitoterapii i lecznictwa uzdrowiskowego. Współredaktor pierwszej w Polsce regionalnej „Czerwonej księgi roślin województwa opolskiego”. Odkrywca nowych dla Polski zbiorowisk roślinnych. Autor kilkuset publikacji popularnonaukowych, dziesiątek folderów, albumów, książek. Stały współpracownik czasopism: „Sudety”, „Przyroda Górnego Śląska”, „Panacea”, „Spotkania z Zabytkami”, „Acta Balneologica”. Fotograf przyrody, publicysta, regionalista, odkrywca światowej rangi stanowiska paleontologicznego w Krasiejowie.

Laureat Nagrody im. Karola Miarki (2006) oraz nagród Rektora Uniwersytetu Opolskiego. Unijny ekspert do spraw obszarów Natura 2000. Biegły z listy Wojewody Opolskiego w zakresie ochrony przyrody.


Zima w Dolinie Słońca!

Komentarze

  1. Zazwyczaj o zmarłych i takich osobach, jak dr Krzysztof Spałek szybko się zapomina.
    Można jednak Mu pogratulować, ze miał w swoim otoczeniu osoby, które o nim pamiętają i kontynuują Jego dzieło.
    Powyższy tekst jest dobrym tego przykładem i cieszy niezmiernie.
    Gratuluję i zazdroszczę.
    Autorka tekstu powinna stanowić wzór.

  2. Przepiękny tekst 🙂 Znałam Pana Doktora osobiście i zawsze miło go wspominał. Pod jego okiem wraz z koleżankami napisałyśmy prace magisterskie 🙂 Niesamowity człowiek 🙂

  3. Krzysiek człowiek niesamowity, w moim sercu pozostawił wielką pustkę. Ogrom wiedzy, pasji i niedokończonych planów..
    Jest znany przyblizony termin wydania książki ze wspomnieniami?

  4. Czekam na książkę. Gdzie można szukać informacji o dacie wydania, możliwości kupna? Wielka strata dla najbliższych i dla świata nauki.

  5. Pamietam jak wedrowalismy z dr Spalkiem po Parku Krajobrazowym Gora sw. Anny w ramach fitosocjologii. Oby na drugiej stronie znalazl sie po wlasciwej stronie.

  6. Dzisiaj dotarła do mnie książka. Przeczytalam wspomnienie dr Sergiusza Bojenko i czuję się jakby to była moja historia. Za mną również bardzo wiele długich, głębokich i dziwnych rozmów z Krzyskiem, zmartwienie i wiele prób udzielania wsparcia. Dziś wielki żal bo na pewno dało się zrobić więcej…

  7. Książka piękna, myślę, że to był wspaniały pomysł. Śmierć dr Spałka dotknęła mnie osobiście, nadal bardzo trudno przełknąć tak wielką stratę, tak wielkiego Człowieka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *