
Rząd Donalda Tuska odroczył prace nad ustawą o reformie mediów publicznych, mimo wcześniejszych zapowiedzi. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała, że projekt nie trafił pod obrady ze względu na ustalenia dotyczące finansowania.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pytane o przyczyny opóźnienia, nie podało szczegółów, ale potwierdziło, że reforma mediów publicznych jest dla resortu kluczowa. Rzecznik MKiDN podkreślił, że trwają intensywne prace, a projekt ma jak najszybciej trafić pod obrady Sejmu.
Główne założenia reformy zakładają m.in. odpolitycznienie i wzmocnienie roli KRRiT, zmiany w składzie rad programowych, ograniczenie wpływu przewodniczącego KRRiT oraz rozdzielenie struktur zarządczych i redakcyjnych. Planowane jest także wprowadzenie przejrzystych zasad wydatkowania środków publicznych na reklamy.
Według wcześniejszych deklaracji ustawa miała trafić do Sejmu w lipcu, a wejść w życie we wrześniu, tak aby od 2026 roku budżety mediów publicznych mogły być planowane według nowych zasad.

