
Resort cyfryzacji przygotowuje projekt nowej daniny od największych platform technologicznych. Podatek, określany jako „rekompensacyjny”, mógłby przynieść budżetowi nawet 2–3 mld zł rocznie.
W rządzie trwają prace nad wprowadzeniem nowego podatku od usług cyfrowych, który ma objąć globalne platformy technologiczne osiągające wysokie przychody w Polsce. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji został skierowany na ścieżkę rządową i czeka na wpis do wykazu prac legislacyjnych. Według wstępnych założeń przepisy mogłyby wejść w życie w 2027 r., a wpływy do budżetu szacowane są na co najmniej 2 mld zł rocznie.
Nowa danina, określana jako „podatek rekompensacyjny”, ma wyrównywać obciążenia fiskalne między międzynarodowymi koncernami a firmami płacącymi podatki w Polsce. Proponowana stawka nie przekroczy 3 proc. przychodów, przy jednoczesnym spełnieniu progów – 25 mln zł rocznie w kraju i 1 mld euro globalnie. Z opodatkowania mają być wyłączone m.in. media, usługi streamingowe, finansowe i płatnicze.
Podatek miałby obejmować przede wszystkim działalność marketplace’ów, sprzedaż danych oraz reklamy profilowane. Wyłączony pozostanie sektor usług chmurowych. Środki z nowej daniny mają trafiać bezpośrednio do budżetu państwa jako forma rekompensaty za CIT, który – zdaniem autorów projektu – nie zawsze jest efektywnie odprowadzany przez międzynarodowe podmioty.
Eksperci podkreślają jednak, że projekt wymaga doprecyzowania. Wątpliwości budzi m.in. sposób rozdysponowania wpływów oraz ryzyko przerzucenia kosztów podatku na reklamodawców czy użytkowników usług cyfrowych. Mimo tych zastrzeżeń część środowisk gospodarczych deklaruje zrozumienie dla idei regulacji, wskazując, że kluczowe będzie wypracowanie rozwiązań technicznych, które zapewnią skuteczność i przejrzystość nowego systemu.

