Stan wyjątkowy. Dziennikarze nie mogą przebywać przy granicy z Białorusią

TVP Info - relacja z granicy
TVP Info - relacja z granicy
Na granicy powstał już płot z drutu kolczastego. Fot. https://www.youtube.com/watch?v=_rzhZTjrts0

W związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego dziennikarze od północy nie mogą przebywać na terenie przy granicy z Białorusią.

Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o wydaniu rozporządzenia o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na 30 dni w przygranicznym pasie z Białorusią, obejmującym 183 miejscowości: 115 w województwie podlaskim oraz 68 w województwie lubelskim.

Rozporządzenie prezydenta zostało przesłane do publikacji w Dzienniku Ustaw oraz do marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Rozporządzenie musi bowiem przegłosować jeszcze Sejm, który zbiera się w poniedziałek.

Zakaz nagrywania materiałów wideo

Na 3 km odcinku pasa granicznego z Białorusią wprowadzono szereg obostrzeń, w tym „zakaz przebywania w ustalonym czasie, w oznaczonych miejscach, obiektach i obszarach” oraz „zakaz utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów”.

Dziennikarze zawracają uwagę, że w praktyce uniemożliwia im to wykonywanie pracy i relacjonowanie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, m.in. w Usnarzu Górnym, gdzie w prowizorycznym obozowisku przebywają uchodźcy z Afganistanu.

Ponadto, jak poinformował na konferencji prasowej Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych, osoby niezwiązane na stałe życiowo i zawodowo z miejscowościami przy granicy z Białorusią, w których wprowadzono stan wyjątkowy, będą musiały opuścić ten teren do północy (w nocy z czwartku na piątek). Mowa m.in. o dziennikarzach.

Oświadczenie Press Club Polska

Przeciwko rozporządzeniu prezydenta zaprotestował m.in. Press Club Polska, który w wydanym oświadczeniu stwierdził, że przepisy rozporządzenia „powodują faktyczne pozbawienie opinii publicznej możliwości otrzymania z niezależnych źródeł informacji o dziejących się tam wydarzeniach”.

Jak podkreślono w oświadczeniu, „zakaz przebywania na obszarze objętym stanem wyjątkowym dla osób, które nie są tam zameldowane lub nie wykonują pracy zawodowej, uniemożliwi pracę niemal wszystkim niezależnym dziennikarzom oraz przedstawicielom organizacji pozarządowych”.

Press Club Polska podkreślił również, że „władze nie podały przekonującego uzasadnienia, dlaczego akurat tego typu ograniczenia są konieczne”.

Komentarze

  1. Istniej takie COŚ JAK „KORESPONDENT WOJENNY” nawet Hemingway miaŁ TAKI status podczas wojny hiszzpanskie i nie tyko…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.