Stan wyjątkowy na granicy z Białorusią. Czy będzie też cenzura prewencyjna?

TVP Info - relacja z granicy
TVP Info - relacja z granicy
Na granicy powstał już płot z drutu kolczastego. Fot. https://www.youtube.com/watch?v=_rzhZTjrts0

Rząd chce wprowadzić stan wyjątkowy w województwach przy granicy z Białorusią. W myśl ustawy może zostać wtedy wprowadzona cenzura prewencyjna, która uniemożliwiłaby dziennikarzom relacjonowanie sytuacji.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki poinformował o wystąpieniu do prezydenta z wnioskiem o wprowadzenie stanu wyjątkowego na 30 dni w części województw podlaskiego i lubelskiego przy granicy z Białorusią. Chodzi o pas przygraniczny z Białorusią obejmujący obszar około 3 km od granicy w głąb Polski i 183 miejscowości.

Wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego premier uzasadnił faktem, że „sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest kryzysowa”. „Reżim Łukaszenki postanowił, poprzez przetransportowanie ludzi głównie z Iraku, wypchnąć tych ludzi na terytorium Polski, Litwy i Łotwy po to, aby wprowadzić element destabilizujący na terenie naszych krajów” – podkreślił Morawiecki podczas konferencji prasowej. Na granicy polsko-białoruskiej od kilkunastu dni koczuje grupa imigrantów.

Zgodnie z ustawą, prezydent rozpatruje wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego natychmiastowo. W przypadku wydania rozporządzenia, prezydent w ciągu 48 godzin przekazuje je do podpisania Sejmowi. Jeżeli Sejm gonie uchyli, rozporządzenie obowiązuje od dnia jego podpisania.

Lewica już zapowiedziała, że jeżeli prezydent wyda rozporządzenie wprowadzające stan wyjątkowy, partia złoży wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, na którym spróbuje je wycofać.

Cenzura prewencyjna?

W myśl ustawy „w czasie stanu wyjątkowego może być wprowadzona (…) cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu obejmująca materiały prasowe” (art. 20 Ustawy o stanie wyjątkowym)”.

Na razie rząd nie zapowiedział, czy zamierza sięgnąć po taki środek, jednak jej wprowadzenie uniemożliwiłoby dziennikarzom relacjonowanie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Jak zapewnił jednak w TVN24 Andrzej Stankiewicz, zastępca redaktora naczelnego Onet.pl,  niezależnie od przepisów ograniczających dostęp do pasa granicznego dziennikarze będą relacjonować to, co dzieje się na granicy z Białorusią.

Przedstawiciele mediów nie widzą też na razie uzasadnienia do wprowadzenia cenzury. Jak zaznaczył Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny „Dziennika Gazety Prawnej”, w rozmowie z portalem WirtualneMedia.pl, wprowadzenie w tym wypadku cenzury naruszałoby zasadę proporcjonalności. „Nie jest przecież niezbędna, konieczna dla uszczelnienia granicy z Białorusią. Więcej: nie wierzę, że byłby z niej w ogóle jakikolwiek pożytek w kontekście ochrony bezpieczeństwa państwa. I na razie nie widać żadnych argumentów, które dowodziłyby czegoś przeciwnego” – zaznaczył Jedlak.

Tymczasem w MSWiA przygotowywane są już projekty rozporządzeń określające obostrzenia, jakie będą obowiązywać przy granicy z Białorusią. Minister Mariusz Kamiński podczas konferencji prasowej zapowiedział, że restrykcje nie obejmą mieszkańców pasa granicznego, ale osoby  z zewnątrz. „Żadnych wycieczek, żadnych happeningów, żadnych manifestacji” – zapowiedział Kamiński. Dodał, nie są natomiast planowane ograniczenia w działaniu sieci telefonicznych.


Czas na stok!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *