Wizyta Ojca Świętego na Jasnej Górze

Od lewej: Marcin Przeciszewski - prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej, ojciec Marian Waligóra - przeor klasztoru na Jasnej Górze, arcybiskup Wacław Depo - metropolita częstochowski, Marek Magierowski - dyrektor Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta RP, ksiądz Paweł Rytel-Andrianik - rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski.
Od lewej: Marcin Przeciszewski – prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej, ojciec Marian Waligóra – przeor klasztoru na Jasnej Górze, arcybiskup Wacław Depo – metropolita częstochowski, Marek Magierowski – dyrektor Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta RP, ksiądz Paweł Rytel-Andrianik – rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski.

Podczas spotkania w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski został przedstawiony program wizyty Ojca Świętego na Jasnej Górze.

28 lipca 2016 r. o godzinie 9:15 papieski śmigłowiec wyląduje na lądowisku przy klasztorze jasnogórskim. Ojca Świętego powitają:

  • arcybiskup Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski,
  • arcybiskup Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Papież przejedzie między rzędami wiernych zgromadzonych na błoniach przed klasztorem, a później centralną aleją prowadzącą do sanktuarium. Przed wejściem do klasztoru, Ojca Świętego powita generał zakonu paulinów, ojciec Arnold Chrapkowski. Papież uda się do kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej na prywatną modlitwę. Przed ikoną Madonny Jasnogórskiej pozostawi Złotą Różę.

O godzinie 10:30 rozpocznie się msza św. dziękczynna w 1050. rocznicę chrztu Polski, celebrowana osobiście przez Ojca Świętego. We mszy będzie uczestniczył prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzej Duda.

Marek Magierowski, dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP: – Pan Prezydent będzie uczestniczył w Światowych Dniach Młodzieży jako pełnoprawny uczestnik. Jako najmłodsza głowa państwa w całej Europie. Czuje się na pewno młodo, jest pełen energii i przygotowuje się także duchowo do Światowych Dni Młodzieży i do mszy na Jasnej Górze.

Arcybiskup Wacław Depo, metropolita częstochowski, mówił o pobożności maryjnej papieża Franciszka, która przesądziła o jego decyzji przybycia do Częstochowy. Program wizyty przewiduje prywatną modlitwę Ojca Świętego przed ikoną Madonny Jasnogórskiej.

Ojciec Marian Waligóra, przeor klasztoru na Jasnej Górze, przypomniał rok 1966, kiedy władze komunistyczne uniemożliwiły papieżowi Pawłowi VI udział w uroczystościach tysiąclecia chrztu Polski. 50 lat później, papież Franciszek spełni życzenie Pawła VI, celebrując uroczystą eucharystię z okazji 1050-lecia chrześcijaństwa w Polsce.

Ojciec Marian Waligóra: – Wcześniej Ojciec Święty, jak sam tego pragnął, spotka się z wiernymi na placu modlitwy. To będzie nowością, wielkim novum, że papież objedzie sektory na placu modlitwy, pozdrawiając zgromadzonych wiernych.

Ojciec Czesław Brud, administrator klasztoru jasnogórskiego, zapowiada, że wstęp na teren samego klasztoru będzie możliwy wyłącznie z przepustkami Biura Ochrony Rządu. Takie przepustki otrzyma ok. 2500 osób: – Jasna Góra jest tą szczelną strefą zero i osoby, które tam się znajdą, wszystkie będą musiały mieć przepustki BOR-u.

Ksiądz Andrzej Kuliberda, wikariusz ds. duszpasterstwa kurii częstochowskiej, przedstawił zasady wstępu na plac w bezpośrednim sąsiedztwie klasztoru: – Plac przed szczytem jasnogórskim to jest strefa, do której na pewno nie będą mogli wejść wszyscy chętni. Nie jest jednak tak, jak niektórzy podają, że są tam jakieś bilety, bo jest to też strefa dla wszystkich. Oczywiście, kto pierwszy przyjdzie, zajmie miejsce, ten będzie właśnie w tej strefie.

Ze strefy ogólnie dostępnej zostanie wydzielonych 200 miejsc dla delegacji wszystkich polskich diecezji oraz 600 miejsc dla osób niepełnosprawnych z opiekunami. Dla wiernych, którzy nie zdołają zająć miejsca na placu, zostanie rozstawionych 10 telebimów.

Ksiądz Andrzej Kuliberda deklaruje, że organizatorzy wizyty Ojca Świętego na Jasnej Górze są przygotowani na przyjęcie 500 tys. wiernych: – Jesteśmy gotowi nawet na więcej niż pół miliona, ale myślę, że możemy się liczyć z taką ilością wiernych.

tekst i zdjęcia: Robert Ostrowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.