Marcinkiewicz pisze bloga

Blog ma być uzupełniany nowymi wpisami prawie codziennie. Zdaniem Adama Łaszyna, specjalisty ds. wizerunku, blog jest dobrym pomysłem na zdobywanie nowych zwolenników. Pierwszy wpis opisuje pierwsze dni po zakończeniu sprawowania funkcji szefa rządu.

Skończyłem z premierostwem mocnym akcentem. Pojechałem do Sopotu, do przyjaciół, żeby odpocząć, ale też popracować. Kapitalnie. Czuję się wolny. To był doskonały pomysł. Trzy dni dyskusji, analizy, burzy mózgów, sporów i kłótni na temat Warszawy i fizyczna „orka”. Tego mi było potrzeba. Sama rozmowa o Warszawie jest fascynująca. Potencjał tego wspaniałego miasta. Ogromny. Ciągle uwięziony, ale ogromny. Ta fascynująca historia i determinacja, a dziś młodość, tryskająca młodość. Przyzwyczaiłem się do stert papierów, ale tyle dokumentów na temat Warszawy poraża. Wiem, wiem … muszę to wszystko przeczytać. Ale debata jest przyjemniejsza i bardziej twórcza. Znów muszę przyznać, że różnorodność naszego teamu jest jego podstawową wartością. Każdy „od innej matki”, każdy z innymi talentami i wiedzą, każdy z zupełnie innym temperamentem, a wszyscy razem możemy wszystko. No może prawie wszystko.

Adres internetowy tego nietypowego pamiętnika to: http://kmarcinkiewicz.blog.onet.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.