Materiały redakcyjne po ostrowskiej sesji

Była to kolejna sesja wyjazdowa Stowarzyszenia Polskich Mediów. Wschodnią stronę naszego kraju, od Warmii po Bieszczady, reprezentowały tylko dwie dziennikarki, obie z Hajnówki.

Miasto powiatowe Ostrów Wielkopolski liczy 70 tys. mieszkańców, a Hajnówka – zaledwie 23 tys., więc trudno porównywać oba te powiaty. Ostrów ominęły działania II wojny światowej, więc pełno tu zabytków. Żyzne gleby zapewniły dostatek rolnikom, a centralne położenie i dobra komunikacja sprawia, że nietrudno o inwestorów. Jednak jest coś, co można by było spróbować przenieść na grunt hajnowski. Chodzi o pomysłowość ostrowian. 

W Nowych Skalmierzycach liczących zaledwie 5 tys. mieszkańców, od 77 lat istnieje spółdzielnia mleczarska „Lazur”. Szukając pomysłów na przetrwanie i na zarobek, członkowie spółdzielni postanowili zająć się produkcją serów pleśniowych. Potem przyszedł czas na restaurację, w której szef kuchni serwuje najlepsze na świecie dania z serem pleśniowym z Nowych Skalmierzyc. Jest także sklepik firmowy. Kolejną wizytówką „Lazura” jest nowootwarty hotel. Co prawda niewielki, bo zaledwie 10 pokojowy, mieszczący jednorazowo 14 osób, ale już jest. – Robimy sery pleśniowe, które są mało popularne na rynku – tłumaczy Zenon Michaś, prezes zarządu Spółdzielni Mleczarskiej „Lazur” w Nowych Skalmierzycach. – Zwolniło się miejsce w piwnicach, bo wybudowaliśmy nową dojrzewalnię serów. Teraz w piwnicy mamy restaurację, gdzie częstujemy gości serami i potrawami z dodatkiem serów. Skąd pomysł na hotel? Był taki budynek, coś trzeba z nim robić. Chcemy, żeby goście mieszkali, zapoznawali z naszą produkcją. Pokoje nazwaliśmy tak jak sery. To jest reklama wielokierunkowa.

Spółdzielnia mleczarska jest samorządną organizacją rolników. Rolnicy dbają o tę spółdzielnię i to oni dają pieniądze na inwestycje. Teraz zechcieli mieć również hotel. – Mamy niewiele ponad 70 udziałowców, ale dużych. W sumie mają ponad 7 mln. zł udziałów, średnio 100 tys. zł na jednego członka spółdzielni – dodaje Zenon Michaś. – Produkujemy tylko sery pleśniowe, z przyrostem wewnątrz niebieskiej pleśni, ale także białej. Sprzedajemy w całej Polsce. Konkurujemy z dużym importem, a to trudne. W takich serach wyspecjalizowali się Francuzy, Niemcy, Duńczycy, Włosi. Trzeba się mocno starać, aby sprostać jakości i nie być zepchniętym z rynku.

Lazur, to jedna z najlepszych firm w powiecie ostrowskim, ale współgospodarzem wycieczki dziennikarzy był starosta ostrowski, więc pokazał możliwie najwięcej osiągnięć swoich mieszkańców. Między innymi szpital powiatowy, gdzie znajduje się oddział patologii noworodka pod patronatem WOŚP oraz międzynarodowy ośrodek dializ, jeden z 14 w Europie. Na terenie komendy powiatowej straży pożarnej w Ostrowie Wielkopolskim działa także centrum powiadamiania ratunkowego. Poza Poznaniem jest to jedyne miejsce na Wielkopolsce, gdzie telefon 112 działa tak, jak powinien. Dziennikarzom pokazano także ośrodek hodowli roślin „Sobótka”, z wzorowo utrzymaną oborą. Nie lada atrakcją była gościna w „Malfarb Górecznik”, wyspecjalizowanym wielokierunkowo ośrodku rekreacyjnym serwującym owoce morza z całego świata, a także w pięknym pałacu myśliwskim książąt Radziwiłłów w Antoninie, gdzie koncertował Chopin. 

Starosta ostrowski, w 2005 roku zdobył 3 miejsce w konkursie „Europejczyk Roku”. Jednak nie chwalił się własnymi osiągnięciami, a pokazał jak dobrze może funkcjonować powiat. 

Co prawda nie zrobiło na mnie wrażenia stowarzyszenie agroturystyczne „W siodle”, bo w powiecie hajnowskim mamy dużo bardzo atrakcyjnych gospodarstw, ale zupełnie inaczej odebrałam aeroklub „Michałków”. Położonej na „końcu Polski” Hajnówce, na pewno przydałoby się lotnisko. Ostrowski aeroklub zajmuje 104 hektary terenu gminy. Ma aż 6 samolotów i 18 szybowców. Działają sekcje – spadochronowa, szybowcowa, samolotowa, paralotniowa, modelarska. Jest też strefa zrzutu spadochroniarzy. 70% uczestników sekcji, to młodzież szkół średnich i studenci. Od niedawna trwają tu przygotowania do budowy nowoczesnego lotniska. Koszt modernizacji przewiduje wydatek 30 mln. zł. Sam pas około 18 mln. zł.  – Kiedy odwiedzali nas przedstawiciele Unii, pytali przede wszystkim, czy jest miejsce do wylądowania samolotem. Nie interesował ich dojazd samochodem – powiedział Włodzimierz Jędrzejak, starosta ostrowski. – Chcemy przygotować betonowy pas startowy o długości1000 metrów i szerokości 24 m, dla awionetek i samolotów do 12 osób. Lotnisko stanie się regionalne, na to chcemy pozyskać pieniądze z Unii Europejskiej. Jest już przygotowana dokumentacja. Chcemy zacząć od 2007 roku.

Dziennikarze zapraszani na sesje wyjazdowe muszą napisać, lub zmontować audycję o tym co widzieli. Jest to więc najtańsza reklama regionu, bo trafia do niemal każdego zakątku Polski. Tak bardzo by się chciało, aby już wkrótce Stowarzyszenie Polskich Mediów mogło gościć na ziemi hajnowskiej. Przecież my także mamy co pokazać. U nas również istnieją pomysłowe firmy. 

– Sesje są po to, aby dziennikarze mieli okazję do poznania ciekawych miejscowości i osób – mówi Marek Traczyk, prezes Stowarzyszenia Polskich Mediów. – Jesteśmy z różnych zakątków kraju. Jest to okazja do podzielenia się doświadczeniami, rozszerzenia współpracy. Dziennikarz, który mieszka we własnym mieście, zajmuje tylko swoimi problemami po pewnym czasie tak naprawdę zawęża horyzonty myślowe. Po to są sesje wyjazdowe. Bardzo dużo poznaliśmy przez dwa dni. Ciekawi ludzie i ciekawe podejście i bardzo fajni gospodarze, niesamowite pomysły. Gdzieś tam, wydawałoby się na tak zwanej prowincji, nad jakimiś stawami wymyślili restaurację kuchnie świata i ta restauracja ma nos stop ludzi. To nie tylko restauracja, ale także szlak edukacyjny, mini zoo, kultury z całego świata, rzeźby. Odkrycie, że również tutaj bywał Chopin. Niesamowici gospodarze. Mimo kryzysu i wysokiego bezrobocia ci ludzie naprawdę dużo robią. Chcą by dziennikarze przyjechali, zobaczyli. To są ludzie sukcesu. Trzeba takich poznawać i dzielić się doświadczeniami. Stowarzyszenie jest gotowe na organizację sesji w każdym regionie Polski.

Krystyna Kościewicz

Na zdjęciach:

Dziennikarze podczas wizyty w „Malfarb Górecznik”, gdzie oprócz restauracji jest też mini zoo.
Starosta ostrowski i szef aeroklubu przedstawiają nową koncepcję lotniska.
Sery pleśniowe – specjalność „Lazura”.
Spółdzielnia Mleczarska „Lazur”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.