Pacjencie, radź sobie sam…

Do Biura Rzecznika Praw Lekarzy Śląskiej Izby Lekarskiej w styczniu br. zaczęły wpływać od lekarzy medycyny i lekarzy stomatologów dramatyczne informacje ustne i pisemne, iż Narodowy Fundusz Zdrowia nie podpisał kontraktów  na 2011 rok z ok. 1000 poradni w naszym województwie. Dotyczy to w szczególności kontraktów na porady specjalistyczne i usługi stomatologiczne, które od szeregu lat  były realizowane w ramach działających poradni i gabinetów dentystycznych. Spowoduje to, że rzesze pacjentów stracą w tym roku możliwość korzystania z bezpłatnych usług specjalistycznych i dentystycznych.

Lekarze zwracają się do Rzecznika Praw Lekarzy, aby sprawę nagłośnić w środkach masowego przekazu. Do tej pory na ten temat było bowiem cicho. Społeczeństwo naszego województwa nie zostało wyraźnie poinformowane o tych zmianach przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Informacja dla pacjentów spoczywa więc wyłącznie na pracownikach służby zdrowia. Pacjenci, którzy zgłaszają się do zamkniętych poradni specjalistycznych są powiadamiani na bieżąco, że  mogą korzystać z porad,  ale wyłącznie odpłatnie. Nie należy się dziwić, że rodzi to ogromne niezadowolenie i ataki ze strony pacjentów. Jednak te ataki słowne są kierowane przeciwko pracownikom służby zdrowia, lekarzom, a nie przeciwko urzędnikom NFZ, odpowiedzialnym za takie decyzje.

Skala problemu może okazać się rzeczywiście ogromna. W związku z tym Rzecznik Praw Lekarzy ŚIL w dniu 18 stycznia 2011 r. wystąpił z pismem do Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej, aby rzetelnie rozeznać sytuację.

Jeśli bowiem te dane szacunkowe się sprawdzą, oznaczać to będzie, że setki, a może nawet tysiące pracowników ochrony zdrowia w naszym województwie straciło z dnia na dzień pracę w publicznym sektorze służby zdrowia, a co za tym idzie okaże się, że niemała część z nich, w tym nie tylko lekarze specjaliści, ale i pielęgniarki, rehabilitanci i inni pracownicy służby zdrowia zostali w tym roku pozbawieni środków do życia. Liczymy, że nasza korporacja zawodowa nie pozostanie bierna i zajmie się tą sprawą. Porównując się do innych grup zawodowych pracujących w sektorach państwowych, jesteśmy pewni, że przykładowo, gdyby około tysiąc pracowników np. kopalni straciło z dnia na dzień pracę, to  z pewnością byłoby na ten temat bardzo głośno i to nie tylko na Śląsku, ale i w całym kraju.

Gdzie tkwi problem, czy w zarządzaniu prezesa NFZ w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielenie świadczeń w rodzaju  podstawowej opieki zdrowotnej, czy są jeszcze inne czynniki o których się nie mówi. Myślę, że Pani Minister Zdrowia – Ewa Kopacz, powinna jak najszybciej wypowiedzieć się w tej  kwestii.

A my możemy tylko zacytować naszego wspaniałego pisarza Jana Kochanowskiego
„Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz…”

Z  Rzecznikiem Praw Lekarzy Śląskiej Izby Lekarskiej
dr hab.n. med. Katarzyną Ziora
rozmawiała  Jolanta  Maria Budniak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.