Ryanair świętuje pierwszą rocznicę& kolonizacji lotniczej Warszawy

Z tej okazji, w Warszawie obok Pałacu Kultury i Nauki przypadkowi gapie mogli wziąć udział w kuriozalnej „uroczystości”: Mieli okazję otrzymać wydruk kiepskiej jakości zdjęcia z samolotem Boeing 737-800 Ryanair oraz uczestniczyć w bezprawnej loterii na darmowe bilety z Warszawy do Budapesztu – w obie strony (bo któż by się przejmował otrzymaniem zgody na tego typu losowanie; ono nie dotyczy Ryanair – jako przewoźnik powietrzny ma inne kompetencje, niż te, jakie winien mieć prowadzący loterię wg ustalonych reguł).

Na tym osobliwym „roczku” można było spotkać co najwyżej przechodniów oraz salonowych dziennikarzy bez etatów, dziwnym trafem poinformowanych o „wydarzeniu”.

Dodatkowym atutem jubileuszowej kampanii Ryanair miały być tanie bilety lotnicze od 34 zł. Chcący je nabyć, nie zawszę mogli się doczytać, iż trzeba spełnić wyjątkowe warunki na rezerwację – musiała dokonać się natychmiast w czwartek, 18 lipca, do północy. Pełnym obrazem sprzedaży „biletów w tak zwariowanie, niskich cenach” – jak zaznacza rzecznik Ryanair, licząc na ich rozchwytywanie, jest superwypasione oprogramowanie, które kontroluje koszt sprzedaży biletów, tak, że w miarę wzrastającego apetytu rośnie cena.

Najlepszym podsumowaniem prowadzonej jarmarcznej, rażąco kiczowatej kampanii był zaoferowany jubileuszowy tort, który nie dosyć, że nabyty po najniższych kosztach, to jeszcze „ozdobiony” piaskiem (uposadowiony tuż nad glebą) polskiej ziemi.

Promotorzy z Ryanair po każdej imprezie w pośpiechu piszą komunikaty, zapominając o podstawowych zasadach pisowni, interpunkcji itp. Na wątpliwą jakość produkowanych w ten sposób materiałów wprawdzie zapadnie zasłona milczenia (Bralczyk, Pisarek oraz inni hołubiący piękno i poprawność mowy co najwyżej zastygną w grymasie dla ryanairskich wyrobników słowa), ale odium fatalnej „reklamy” poszło w świat!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.