TEMIDA

Prokuratura Rejonowa Warszawa Wola wszczęła śledztwo na wniosek trzech członków Spółdzielni z dnia 11.04.2013 roku w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa poprzez nadużycie i niedopełnienie obowiązków przez Prezesa Zarządu na szkodę SBM Zachód tj. o czyn z art.296 par. 1 kk i art. 296 par. 3 kk.  Sygn. Akt 6 Ds. /15/159/13 a także dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na usiłowaniu wyłudzenia od nas odwołanych członków Rady Nadzorczej nienależnych pieniędzy  – czyn z art. 13 par 1 kk w zw. Z art. 286 par 1 kk.

Za działania w kierunku praworządności zarządzania, członkowie Rady Nadzorczej zostali odwołani i obciążeni za zwołanie zebrania Walnego, które to zostało zwołane przez sympatyków odwołanego prezesa. Odwołani członkowie poddawani są szykanom, nękani przesłuchaniami przez obecną Radę Nadzorczą.

Batalia członków SBM ZACHÓD  w Warszawie o praworządność  spółdzielni  oraz związane z nią postępowania cywilne  i karne są  przedmiotem kilku publikacji:

http://temidacontrasm.info/batalia-o-status-pokrzywdzonego

http://temidacontrasm.info/apel-do-warszawiakow

Gwizdy i krzyki na Komisji
Sejmowej

http://www.express.olsztyn.pl/artykuly/gwizdy-i-krzyki-na-komisji-sejmowej

Spółdzielnie dla spółdzielców, nie
dla prezesów

Lidia Staron 12.06.2013 ,
aktualizacja: 12.06.2013 16:31

http://wyborcza.biz/finanse/1,108340,14088184,Spoldzielnie_dla_spoldzielcow__nie_dla_prezesow.html#ixzz2W7r63b32

Rozstrzygnięcie, które będzie wynikiem posiedzenia Sądu w dniu 17 września br. ma istotne znaczenie dla członków spółdzielni mieszkaniowych w całym kraju,  czekamy z ogromnym zainteresowaniem na orzeczenie w sprawie.

Stowarzyszenie Poszkodowanych Bezczynnością Organów Spółdzielni Mieszkaniowych TEMIDA jest  grupą,  która  narodziła  się  z potrzeby chwili.   Potrzebą  było  pokonanie  muru zaporowego  jaki  ustawili  prezesi  spółdzielni mieszkaniowych na naszej drodze do własności mieszkań.

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 lipca  2009 r. w sprawie K 64/07  nasi magnaci zawiesili proces zbywania mieszkań i nie mieli zamiaru zmienić zdania, chociaż  pojawiały się orzeczenia Sądu Najwyższego stwierdzające,  że wyrok  TK nie pozbawił nas prawa do roszczeń. Sąd swoje a nasi w zaparte, jakby czytać nie umieli. Nie było wyboru, musieliśmy się zdecydować na pukanie do drzwi wymiaru sprawiedliwości.

Zebrało się nas ze trzydzieści chętnych z jednej spółdzielni.  Doszliśmy do wniosku, że nie będziemy wstępować na ścieżkę  postępowania sądowego  każdy  oddzielnie,  bo w grupie  siła.  Założyliśmy  więc  Stowarzyszenie  Poszkodowanych Bezczynnością Organów Spółdzielni Mieszkaniowych TEMIDA i wysłaliśmy do sądu pozew zbiorowy.

I tak zaczęła się nasza bogata w doświadczenia,  wspólna  batalia o  wyegzekwowanie  prawa  od wszystkich,  którzy mieli wpływ na  decyzje jakie zapadały w naszej sprawie.

Po  drodze  okazało się,  że  nie  jesteśmy  sami.  Najpierw  zaprzyjaźniliśmy  się  z  grupą  w  sąsiadującej  z  nami  spółdzielni,  która  też  się zorganizowała i walczyła o to samo w tym samym sądzie. A potem, kiedy do walki o nasze prawa użyliśmy internetu odkryliśmy, że takich jak my w całej Polsce jest więcej. Połączyliśmy więc siły i wspólnie udało nam się zwyciężyć w batalii z najbardziej mocarnymi potęgami w kraju, które grały przeciwko nam.

Osiągnęliśmy sukces,  który  zaskoczył  nas  samych,  bo  czy  kto  kiedy  słyszał,  żeby  komuś udało  się  powstrzymać  niekorzystną decyzję  Trybunału ?  A nam się to udało. W wyniku naszej akcji kilkadziesiąt osób, które w całej Polsce wniosły sprawy do sądu jest już właścicielami swoich mieszkań.

Nasz  wielki sukces,  co musimy koniecznie tu powiedzieć,  nie  jest  wyłączną  zasługą  aktywności tych kilkudziesięciu osób,  które wniosły pozwy  do  sądu.   Ten   sukces  jest  wynikiem  solidarności  spółdzielców  z  całego  kraju,   którzy   składali   podpisy   pod   petycją skierowaną  przez  nas  do  Trybunału  Konstytucyjnego  i w ten sposób nas wspomagali.  To oni publicznie wspierając naszą akcję wywierali presję na sztamę polityki  i organów  administracji  państwa,  który  to  układ miał zamiar pozbawić nas praw przyznanych nam przez ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych.

Zamierzamy  walczyć,   jak   to  nazywa  pochodzący  z  Olsztyna  uczestnik  naszej   grupy,   o   UNORMALNIENIE   polskich   spółdzielni mieszkaniowych, bo daleko  im jeszcze  do takich,  które  kwitną we  Francji, Holandii  czy  Danii.  Na zachodzie  spółdzielnie  kwitną, bo tam każdy członek spółdzielni jest prawowitym właścicielem swojego mieszkania a spółdzielnia jest tylko zarządcą takiego mieszkania. A jak jest u nas?  A u  nas większość spółdzielców nie posiada jeszcze tytułu odrębnej własności zajmowanego lokalu bo prezesi od 2001r. nieustannie blokują proces  przekształceń  własnościowych w  spółdzielniach  mimo, że ustawodawca zmianami  prawa spółdzielczego  ciągle usiłuje  ich zmusić do oddania własności mieszkań prawowitym ich właścicielom czyli członkom spółdzielni

Przeprowadzona  przez  nas  batalia  stała się  źródłem  doświadczeń,  które  uzbroiły  nas  w cenną  wiedzę.  Wynika  z niej,  że  wszechwładza prezesów  spółdzielni  nagminnie lekceważących  nasze prawa  nie jest  wyłącznie  wynikiem  cech osobowych  tych,  którzy pełnią funkcje w zarządach   spółdzielni   mieszkaniowych.   Ich  mocna   pozycja   jest  przede  wszystkim  wynikiem  absolutnej  bezkarności  jaką   cieszą  się włodarze  naszych  spółdzielni.  Tą  bezkarność  zapewniają  naszym  prezesom  niektóre  struktury  sceny  politycznej naszego państwa oraz naczelnych  organów  samorządowych  ruchu  spółdzielczego.   Ludzie,  którzy  osłaniają  bezprawie  prezesów  pochodzą  zwykle  z  naszego wyboru, mamy więc możliwość kontrolowania tego co robią.

W  każdej  spółdzielni  z  bezprawiem  prezesów  walczy  garstka  niepokornych.   Szamoczą  się   zwykle  z  miernym  skutkiem,  ponieważ  są odizolowani  od reszty i  nie mają  możliwości upublicznienia przeszkód stawianych ich działaniom przez naszych magnatów. Niepokorni są też   z  reguły   prześladowani   przez  naszych  wszechwładnych.   Represje  to  sposób  na  zmęczenie  i  zniechęcenie   tych,   którzy  stawiają niewygodne pytania i chcą za dużo wiedzieć.

Z  naszych  doświadczeń  wynika,  że jedynym sposobem  na skuteczne  eliminowanie  szkodzących nam  działań osób  publicznych ( w tym i prezesów) jest  upublicznianie  tego,  co robią.   Publiczne  piętnowanie  nagannych  postaw  tych,  którzy  mają wpływ na decyzje dotyczące naszych spraw, jest najbardziej skutecznym instrumentem ochrony naszego interesu. .

Dlatego właśnie nasza grupa uznała, że społeczności spółdzielczej potrzebny jest branżowy portal internetowy. Będziemy na nim walczyć o zmianę  kołchozowego  prawa  spółdzielczego  na  prawo  odpowiadające  standardom  europejskim, będziemy  patrzeć  na  ręce  politykom, przedstawicielom  organów  samorządu   spółdzielczego  oraz  instytucji  państwowych  i  uważnie  śledzić  to  co  mówią   i robią  w  naszych sprawach, będziemy przyglądać się decyzjom organów wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących  sporów pomiędzy spółdzielnią i spółdzielcami,   będziemy   także   piętnować   wszystkich,   którzy   nam   szkodzą   oraz   bronić  i   wspierać   tych,   którzy   stają   w  obronie spółdzielczych praw.

www.temidacontrasm.info

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.